środa, 18 października 2017

imieniny: Juliana, Łukasza, Bratumiła

RSS

Odcięli wodę w Nieboczowach a trzeba było gasić pożar

18.06.2017 13:00 | 3 komentarze | mak

Strażacy, którzy gasili pożar kościoła w starych Nieboczowach, nie mieli dostępu do wody z sieci. Wszystko przez to, że jakiś czas temu woda została odcięta, choć protestowali przeciw temu pozostali tam jeszcze mieszkańcy.

Odcięli wodę w Nieboczowach a trzeba było gasić pożar
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wczesnym rankiem 5 czerwca budynek dawnego kościoła przy ul. Wiejskiej w starych Nieboczowach stanął w płomieniach. Budynek uległ całkowitemu spaleniu. Na miejscu z ogniem walczyło 12 zastępów straży pożarnej z JRG Wodzisław oraz z jednostek OSP. Po tym, jak pożar został ugaszony, rozpoczęły się prace wyburzeniowe obiektu.

Strażacy podejrzewali problem

Do naszej redakcji dotarły informacje, że akcja ratowniczo-gaśnicza była utrudniona, ponieważ w starych Nieboczowach odcięto wodę. Była to decyzja Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, który tłumaczy, że takiego posunięcia wymagały prace związane z budową zbiornika.

Postanowiliśmy sprawdzić, co na ten temat mówią strażacy. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wodzisławiu Śl. przyznaje, że strażacy nie mieli dostępu do sieci hydrantowej i w tej sytuacji korzystali ze zbiornika wodnego w pobliżu dawnego ośrodka wypoczynkowego w Nieboczowach. Tam utworzyli stanowisko czerpnia wody potrzebnej do gaszenia pożaru. - Z naszej perspektywy nie był to olbrzymi problem, przy czym na pewno łatwiej gasić pożar, korzystając z hydrantów, niż organizować zaopatrzenie wodne - podkreśla bryg. Jacek Filas, dowódca JRG nr 1 z PSP w Wodzisławiu. Dodaje, że do komendy wpływały sygnały, że woda we wsi zostania odłączona, ale ostatecznej informacji, która by to potwierdzała, nie było. Strażacy mieli jednak świadomość, że należy liczyć się z tym, iż dostępu do wody z sieci nie będzie.