Wtorek, 18 czerwca 2019

imieniny: Elżbiety, Marka, Amandy

RSS

09.06.2017 07:00 | 0 komentarzy | (q)

Tylko dwie gminy opowiedziały się przeciw likwidacji głównego przewoźnika Międzygminnego Związku Komunikacji (MZK). Reszta chce likwidacji a następnie odbudowy Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej (PKM).

Rozbieżne wizje członków MZK względem PKM
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Marcin Połomski, wiceburmistrz Rydułtów uważa, że odkładanie decyzji w nieskończoność doprowadzi do katastrofy jaką jest upadłość spółki. O tym, że trzeba coś zrobić mówimy od roku, a może i dłużej. Nie rzucajmy obietnic, których nie jesteśmy w stanie spełnić. To byłoby z naszej strony nieuczciwe. Jak długo możemy dawać nadzieję pracownikom i prosić ich o zaciskanie pasa. Kierowcy chcą przyzwoicie zarabiać. W obecnej sytuacji rozpoczęcie procesu likwidacji jest rozsądną decyzją, nie jest końcem PKM-u.

Ostatecznie Zarząd MZK przedstawił przedstawicielom gmin uchwałę zakładającą pokrycie bieżącej straty PKM (2,6 mln zł) poprzez równą dopłatę samorządów. Każdy miałby wpłacić do kasy MZK dodatkowe 260 tys. zł. Propozycję poparł tylko Janusz Buda (Jastrzębie-Zdrój) i Mirosław Szymanek (Mszana). Pozostałe samorządy były temu przeciwne. W kolejnej uchwale delegaci (przy sprzeciwie Jastrzębia) uznali, że strata zostanie pokryta poprzez obniżenie kapitału zakładowego spółki. W końcu przegłosowano uchwałę upoważniającą Zarząd MZK do rozpoczęcia procesu likwidacji PKM. Janusz Buda i Mirosław Szymanek byli temu przeciwni. – Decyzję w sprawie ewentualnej likwidacji przedsiębiorstwa może podjąć Zarząd MZK. Jako przewodniczący tego gremium mogę powiedzieć, że obecnie nie zamierzamy podejmować działań zmierzających do likwidacji spółki. Przeciwnie – zrobię wszystko, by PKM stanął na nogi i mógł funkcjonować przez kolejne lata – deklaruje Janusz Buda.

(r)

Ludzie:

Dawid  Topol

Dawid Topol

Były wiceburmistrz Pszowa