Poniedziałek, 20 maja 2019

imieniny: Bazylego, Bernardyna, Bronimira

RSS

Godów w żalu po śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Artysta grał także w Raciborzu i Pietrowicach Wielkich

22.05.2017 17:09 | 0 komentarzy | mak

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość, że 22 maja zmarł śp. Zbigniew Wodecki, Honorowy Obywatel Gminy Godów. Z rodziną oraz wszystkimi bliskimi zmarłego łączymy się w bólu i składamy wyrazy głębokiego współczucia - informacja o takiej treści pojawiła się na stronie internetowej urzędu gminy w Godowie.

Godów w żalu po śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Artysta grał także w Raciborzu i Pietrowicach Wielkich
Zbigniew Wodecki podczas koncertu w Raciborzu w 2015 r.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zbigniew Wodecki miał 67 lat. Był piosenkarzem, instrumentalistą, kompozytorem. Był autorem takich przebojów jak „Chałupy Welcome to”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Zacznij od Bacha”. Wszyscy kojarzą go z tytułową utworem do bajki Pszczółka Maja. Rodzina artysty pochodzi z Łazisk. W 2012 roku Zbigniew Wodecki został honorowym obywatelem gminy Godów.

- W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie - czytamy na oficjalnej stronie internetowej artysty.

Wodecki znał Racibórz i w wywiadzie dla portalu Nowiny.pl współczuł miejscowym powodzi w 1997 roku. Był tradycjonalistą i zwolennikiem małych, rodzinnych firm i dlatego z chęcią przyjmował zaproszenia Banku Spółdzielczego z Raciborza na jubileusz 110 i 115-lecie istnienia.

Zbigniew Wodecki w Raciborzu from nowinyTV on Vimeo.

- Zbigniew Wodecki był gwiazdą drugiej Eko-Wystawy, czyli 16 lat temu. Występował jeszcze na starej drewnianej scenie. To był wyjątkowo zimny maj, padał deszcz ze śniegiem, a pan Zbyszek niezmordowany bawił publiczność. Był normalnym i skromnym człowiekiem, wcale nie zachowywał się jak gwiazda. Pamiętam, że na koniec zagrał Pszczółkę Maję - wspomina Leonard Malcharczyk, były radny powiatowy i konferansjer Eko-Wystawy w Pietrowicach Wielkich.

Od Adama Wajdy, sekretarza gminy dowiedzieliśmy się, że Wodecki przyjechał na tę samą Eko-Wystawę, co współprowadząca ją Zofia Czernicka. W przeszłości tę parę łączył głośny, medialny romans. Organizatorzy nie byli tego świadomi, doprowadzając poniekąd do spotkania pary kochanków.