Poniedziałek, 25 marca 2019

imieniny: Marioli, Dyzmy, Wieńczysława

RSS

Kultura

O Bogu, rodzinie i Jehowie pisze ks. Jan Szywalski

19.03.2017 06:30 | 0 komentarzy | red

- Z judaizmem i islamem łączy nas wiara w jednego Boga, ale tylko chrześcijanie wierzą, że w Bożej naturze są trzy Osoby - pisze ks. Jan Szywalski.

O Bogu, rodzinie i Jehowie pisze ks. Jan Szywalski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Świadkowie Jehowy nie są chrześcijanami

Znajomy opowiadał mi o ciekawym zetknięciu z wyznawcami Jehowy. Pewnego dnia zapukali do drzwi domu misjonarze świadków Jehowy. Zaprosił ich do domu, ale miał dla nich wstępną propozycję: „Jeżeli mamy rozmawiać o Bogu to wpierw pomódlmy się razem do Niego”. Odwrócił się do krzyża, przeżegnał i zaczął odmawiać modlitwę Pańską. Tamci za jego plecami cicho wycofali się z mieszkania.

Świadkowie Jehowy nie wierzą w Trójcę Świętą, a Jezus Chrystus jest dla nich pierwszym stworzeniem Boga. Przed przyjściem na świat był archaniołem Michałem i jest nim również teraz.

Chrześcijanie wszystkich wyznań mają w swym wyznaniu wiary prawdę o Bogu Trójjedynym. Wyobraźmy sobie, że dochodzenie do prawdy o Bogu jest jakby wspinaniem się na szczyt góry. Chrześcijanie doszli najwyżej. Nigdy wprawdzie nie poznamy Boga w pełni, ale Jezus uchylił nam rąbek o tajemniczym życiu w Nim. Żydzi, czy muzułmanie zatrzymali się jakby w pół drogi: poznali Jego jedność, lecz nie troistości Osób.

Jak wygląda Bóg?

Jest w pierwszym przykazaniu dekalogu zakaz: „Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach ” (Wj 2,4). Trzymają się tego mocno Żydzi, muzułmanie i świadkowie Jehowy. Kościół jednak pozwala na wyobrażenia Boga, sądząc, że minęły czasy bałwochwalczego oddawanie czci obrazowi czy rzeźbie Boga. Osobiście uważam, że nie należy czynić podobizny Boga. Co innego jednak osoba Chrystusa, Syna Bożego, który się nam ukazał w widzialnej postaci człowieka, właśnie po to, aby spełnić odwieczną tęsknotę człowieka, by zobaczyć Boga. Za Jego czasów ziemskich nie było fotografów, ani nikt Go nie portretował, dlatego może być tyle prób oddania Jego wyglądu. Obecnie z wielkim prawdopodobieństwem możemy się powołać na odbicie Jego postaci na całunie turyńskim i na chuście z Manopello.

Duch Święty ukazał się w postaci gołębicy, ale nie jest gołębiem, objawił się też w postaci ognistych języków, choć nie jest też ogniem.