Niedziela, 25 października 2020

imieniny: Darii, Wilhelminy, Sambora

RSS

Naczelnik oskarża: to radni z Rydułtów działali na zawołanie kopalni

13.03.2017 19:00 | 12 komentarzy | mak

Starostwo Powiatowe w Wodzisławiu zaprzecza, że zgoda na rozbiórkę hałdy wydana przez marszałka województwa jest konsekwencją decyzji starostwa z 2005 r.

Naczelnik oskarża: to radni z Rydułtów działali na zawołanie kopalni
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W środę 1 marca w Starostwie Powiatowym w Wodzisławiu odbyła się konferencja prasowa. Jeden z punktów konferencji dotyczył planowanej rozbiórki części hałdy Szarlota. Przedstawiciele starostwa nie nawiązali do tego tematu przypadkowo. – Ostatnio rozpowszechniane są pogłoski, że zgoda marszałka województwa śląskiego na wydobywanie materiału z terenu hałdy jest pokłosiem decyzji wydanej przez starostwo powiatowe w 2005 r. Chciałem temu zaprzeczyć – powiedział Janusz Wyleżych, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Wodzisławiu. Naczelnik Wyleżych tłumaczył, że decyzja starostwa z 2005 r. nakazywała kopalni m.in. rozkopanie miejsc aktywnych termicznie oraz schłodzenie ich. Kopalnia została też zobowiązana do wykonania ekranu izolacyjnego oddzielającego stare stożki od nowo formowanych półek i do przeprowadzenia prac ziemnych ograniczających rozprzestrzenianie ognisk pożarowych. – Nie było więc zgody na rozbiórkę hałdy! – powiedział stanowczo naczelnik.

Przypomniał też, że w 2005 r. kopalnia sama zawiadomiła starostę o zapożarowaniu. Przedstawiła też koncepcję likwidacji zjawiska. – W związku z tym starosta nałożył na kopalnię obowiązek wygaszenia zapożarowania, ale w sposób, jaki opisałem. Nie było pozwolenia na rozbiórkę hałdy – zaznaczył naczelnik. Później, jeszcze w 2014 r. starosta na wniosek ówczesnej Kompani Węglowej przedłużył termin na likwidację zapożarowania o kolejne 10 lat, ale nie zmieniał treści decyzji.