Sobota, 24 czerwca 2017

imieniny: Jana, Danuty, Janiny

RSS

Kobiety w Rybniku: Chcą nam wybudować stosy, jak czarownicom [ZDJĘCIA, FILM]

09.03.2017 08:48 | 56 komentarzy | pm

Pół tysiąca osób przemaszerowało spod rybnickiej bazyliki na rynek, domagając się ochrony praw kobiet.

Kobiety w Rybniku: Chcą nam wybudować stosy, jak czarownicom [ZDJĘCIA, FILM]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

W Rybniku odbył się jeden z marszów w ramach Międzynarodowego Strajku Kobiet, który nieprzypadkowo został zaplanowany na 8 marca. Kobiety i towarzyszący im mężczyźni spotkali się na Placu Jana Pawła II, skąd wszyscy przeszli na rynek.

Pod rybnicką bazyliką jedna z uczestniczek odczytała powody, przez które doszło do tego marszu. „Bo niezależnie od obowiązującego prawa, kobietom odmawia się prawa dostępu do legalnej aborcji, nawet gdy ciąża zagraża ich zdrowiu. Bo antykoncepcja awaryjna nie powinna być na receptę, bo klauzula sumienia nie usprawiedliwia odmowy wypisania recepty na antykoncepcję hormonalną, bo państwo powinno zwalczać, a nie bagatelizować przemoc wobec kobiet. Bo chcemy być podmiotami politycznymi, a nie przedmiotami gierek politycznych, bo kobiety powinny zarabiać tyle samo co mężczyźni, za taką samą pracę”.

Podczas przemarszu spod bazyliki na rynek, kobiety skandowały m.in.: „Bo w kobietach taka siła, zmiotą mości Radziwiła”, „My kobiety siłę mamy, nie są straszne nam Chazany”, „Wiosna już, za chwilę lato, czas pożegnać się z Beatą”, Ślonskie dziołchy się wkurzyły, spałwią kaczka – ni ma siły”, „Wszystkich przecież nie spalicie, znów wyjdziemy na ulice”, Chcecie nasłać nam komisja, to zrobimy wom seksmisja”.

Na rynku można było usłyszeć, że kobiety, te które chcą myśleć samodzielnie, czują się zagrożone. – Pamiętacie z dzieciństwa bajki o czarownicach? Złe kobiety, utożsamiające wszystko co najgorsze, trucicielki. Straszono nimi dzieci, pogardzano. Jeszcze niedawno wierzono, że one istniały naprawdę. Palono je na stosach, ponoć w oświeconej Europie. A w rzeczywistości były to kobiety niezwykłe, bardzo często obdarzone wiedzą, kobiety niezależne, silne, odważne, które negowały poukładany męski świat i jego strażnika czyli kościół. Bo nieprzypadkowo słynny młot na czarownice został napisany przez księży zakonników. Była to instrukcja jak rozprawić się z kobietami, które wyrwały się z kręgu kuchni i kościelnej kruchty. Realizacja ten instrukcji spowodowała śmierć tysięcy niewinnych kobiet. Dzisiaj, w Polsce, kobiety mające odwagę upomnieć się o swoje prawa, również wyzywa się od czarownic. I niektórych prawicowym publicystom, politykom czy duchownym, marzą się stosy, czego nie ukrywają. Niedoczekanie wasze panowie! My, polskie kobiety na to nie pozwolimy – mówiła jedna z uczestniczek.

Z życzeniami do kobiet zwrócił się… mężczyzna. Życzył paniom m.in.: otwartej, demokratycznej, nowoczesnej, europejskiej Polski bez uprzedzeń, bez ksenofobii, bogacącej się, w której prawa człowieka nie są łamane. Polski myślącej. Prawdziwego ministra sprawiedliwości, a nie szeryfa w krótkich spodenkach, który leczy swoje kompleksy upokarzaniem sędziów i Trybunału Konstytucyjnego, ministra spraw zagranicznych, a nie dyplomatołka, z którego śmieje się cały demokratyczny świat, no może poza przedstawicielami mitycznego San Escobar, ministra środowiska, a nie bezwzględnego wycinacza polskich drzew i najbliższego kolegi Ojca Dyrektora.

Marsz w Rybniku odbył się spokojnie, a organizatorzy poinformowali, że pojawiło się na nim ok. 500 osób. Kobiety, już po spotkaniu często wyrażały żal, że zamiast świętować, muszą się upominać się o to, co jest im należne.