środa, 19 grudnia 2018

imieniny: Gabrieli, Dariusza, Urbana

RSS

Wybuchy, huki, śmigłowce i hummery w Nieboczowach - wojsko ćwiczy, a mieszkańcy nie mogą dojechać

04.03.2017 07:00 | 2 komentarze | mak

- Wojsko zorganizowało sobie ćwiczenia. Wchodzą do opuszczonych domów, stamtąd słychać strzały i wybuchy - zaalarmowali nas mieszkańcy starych Nieboczów. Sęk w tym, że przez blokady dróg miejscowi mają kłopot z dojazdem do domów.

Wybuchy, huki, śmigłowce i hummery w Nieboczowach - wojsko ćwiczy, a mieszkańcy nie mogą dojechać
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od kilku dni wojsko przeprowadza ćwiczenia na terenie starych Nieboczów. Mieszkańcy wsi relacjonują, że ulicami jeżdżą hummery i inne wojskowe pojazdy, a nad miejscowością krążą śmigłowce. Słychać wybuchy i strzały. - Ćwiczą w różnych miejscach. Wchodzą do niezamieszkałych domów i strzelają. Wczoraj widziałam, że z jednego okna aż się dymiło - mówi nam mieszkanka starych Nieboczów.

Mieszkańcy wsi są zbulwersowani faktem, że przez ćwiczenia wojskowych mają problem z dotarciem do swoich domów. - Organizują sobie ćwiczenia, a ludzie nie mają dojazdu do swoich posesji. Teściowa musiała godzinę stać, żeby w ogóle dotrzeć do domu. Blokują główne drogi, a przecież tu nadal mieszkają ludzie - denerwują się mieszkańcy.

Przypomnijmy, że do końca 2016 r. mieszkańcy starych Nieboczów mieli opuścić wieś. Takie było wstępne założenie i umowa z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Od jakiegoś czasu było jednak wiadomo, że nie wszyscy zdążą się wyprowadzić. Powód był prosty. Nie mają gdzie. Nie każdy wybudował dom na czas. Nie są również gotowe mieszkania w nowej wsi, które buduje gmina (2 własnościowe i 7 lokatorskich). W tej sytuacji RZGW w Gliwicach podjął decyzję, że mieszkańcy mogą na razie pozostać, ale muszą płacić czynsz.