Poniedziałek, 20 maja 2019

imieniny: Bazylego, Bernardyna, Bronimira

RSS

Gdy Odys przestał chodzić, wrzucili go do chlewika

24.02.2017 09:00 | 17 komentarzy | eos

Jak bardzo w swej obojętności okrutni potrafią być ludzie, doświadczył 9-letni Odys należący do mieszkańców jednej wodzisławskich ulic.

Gdy Odys przestał chodzić, wrzucili go do chlewika
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Młody człowieku, twój przyjaciel kona z bólu, a ty nic nie zrobiłeś, nie jest ci go żal? – zapytała przedstawicielka OTOZ kilkunastoletniego chłopca, który podszedł do nich. – To co jo mioł zrobić? – odpowiedział z kamienną twarzą. Na podpowiedź, że mógł wykonać zdjęcie i poprosić kogoś o pomoc, tylko obojętnie wzruszył ramionami.

– Kiedy przenosiliśmy Odysa, wył z bólu, a pomimo tego ani razu nie chciał nas ugryźć – wspomina pani Beata. Inspektorzy próbowali wyciąć posklejaną odchodami sierść, która niczym beton przylegała do odparzonej skóry zwierzęcia. Ponieważ jego stan pogarszał się, jeszcze tego samego wieczoru przewieziono go do lecznicy. Po serii badań diagnostycznych, okazało się, że pies miał uszkodzone wnętrzności, stan zapalny kręgosłupa, stan zapalny nerek, opuchnięte genitalia – cierpiał okrutnie. W akcję niesienia mu pomocy włączyło się Stowarzyszenie Miłośników Owczarka Niemieckiego, finansując leczenie. Lekarze w Klinice ABV Bochumin nie widząc szans na jego uratowanie, zdecydowali się go uśpić.

– Pomyśl, ile jeszcze takich zwierząt leży gdzieś w obórkach – prosi mnie przedstawicielka OTOZ, aby pisząc o Odysie uwrażliwiać ludzi na los zwierząt własnych i cudzych. Zawsze, w takich sytuacjach można zwrócić się o pomoc do OTOZ.

Ewa Osiecka