Czwartek, 24 sierpnia 2017

imieniny: Bartłomieja, Malwiny, Jerzego

RSS

Gdy Odys przestał chodzić, wrzucili go do chlewika

24.02.2017 09:00 | 17 komentarzy | eos

Jak bardzo w swej obojętności okrutni potrafią być ludzie, doświadczył 9-letni Odys należący do mieszkańców jednej wodzisławskich ulic.

Gdy Odys przestał chodzić, wrzucili go do chlewika
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Owczarek niemiecki najpierw był na łańcuchu, przebywał na podwórku. Z wiekiem zaczął mieć problemy z tylnymi nogami, wstawał z trudnością i przewracał się. Kiedy pewnego dnia nie mógł już się podnieść, właściciele przenieśli go chlewika i tam pozostawili bez jakiejkolwiek pomocy i opieki. W małej komórce, bez drzwi, w kilkunastostopniowe mrozy, zwierzę leżące we własnych odchodach, tygodniami dogorywało.

– Prawdopodobnie któregoś dnia ktoś przyjechał, podał mu jakiś zastrzyk. Na chwilę psu zrobiło się lepiej, próbował wstać, ale potem znowu opadł z sił. I w takim stanie pozostał, bo jego właścicielom nawet przez myśl nie przeszło, że ich czworonożny przyjaciel strasznie cierpi – opowiada reprezentująca raciborski inspektorat Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals” Beata Schrittwieser.

O dramacie psa towarzystwo powiadomił jeden z inspektorów mieszkający na terenie powiatu wodzisławskiego. Kiedy Beata Schrittwieser, Danuta Miguła i Łuksza Appel dotarli na miejsce, zwierzę było w krytycznym stanie. – Wstrząsający był moment, gdy wraz z właścicielem zbliżyliśmy się do psa, a ten resztkami sił próbował się podnosić, cieszył się na jego widok – opowiada wzruszona pani inspektor.