Niedziela, 30 kwietnia 2017

imieniny: Katarzyny, Mariana, Lilii

RSS

Biała torba i wielkie nadzieje

09.02.2017 07:00 | 3 komentarze | web

W minionym tygodniu raciborski radny Michał Woś dwa razy wystąpił w głównym wydaniu „Wiadomości”. Na razie były to wprawdzie role „nieme”, ale zważywszy na wpływowych aktorów, u boku których stawia swe pierwsze sceniczne kroki (minister Ziobro, wiceminister Jaki) można mu wieszczyć wielką karierę. Bo na lokalnym podwórku już teraz często zawstydza swoich starszych i teoretycznie bardziej doświadczonych towarzyszy radnych.

Biała torba i wielkie nadzieje
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Złośliwy komentarz tygodnia Bożydara Nosacza

W minionym tygodniu raciborski radny Michał Woś dwa razy wystąpił w głównym wydaniu „Wiadomości”. Na razie były to wprawdzie role „nieme”, ale zważywszy na wpływowych aktorów, u boku których stawia swe pierwsze sceniczne kroki (minister Ziobro, wiceminister Jaki) można mu wieszczyć wielką karierę. Bo na lokalnym podwórku już teraz często zawstydza swoich starszych i teoretycznie bardziej doświadczonych towarzyszy radnych.

Ostatnio na przykład Woś zaproponował by na obchody 800-lecia Raciborza zaprosić Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Po serii żenujących debat typu ile posadzić rocznicowych drzewek, czy Mieszko ma być odlany na ławeczce czy na koniu, albo czy zrobić bieg na 800 km czy raczej pływanie na 800 m, pomysł Wosia został przyjęty z ulgą, niemal przez aklamację. Fakt, że jak na zaproszenie głowy państwa to jest już trochę późnawo, ale jak to mówią w słynnym filmie „lepiej późno niż później”. A nuż zresztą akurat prezydentowi będzie po drodze na narty i skorzysta…

Tak więc prezydent Mirosław Lenk rączo pognał do stolicy z zaproszeniem, które dzięki wstawiennictwu senatora Adama Gawędy, udało się wręczyć nie byle sekretarce, tylko samemu prezydenckiemu ministrowi Andrzejowi Derze. Wraz z zaproszeniem prezydent przekazał pokaźnych rozmiarów białą torbę, prawdopodobnie z raciborskimi „geszenkami” i najnowszym filmem.

Jak to zwykle u nas, znaleźli się i tacy, którym zaproszenie Prezydenta RP nie w smak, ale ci są chyba w mniejszości. Większość patrzy na ewentualną wizytę Jego Ekscelencji z nadzieją bądź troską, którymi dzielą się w licznych internetowych komentarzach. Dominuje ufność, że kiedy prezydent przekona się na własnej skórze, jak trudno dojechać do Raciborza to może sypnie jakąś kasą na nową drogę. Mniejsi optymiści mają nadzieję, że może chociaż z tej okazji władze postawią wreszcie drogowskazy informujące o naszym Zamku Piastowskim. Ale pojawia się i strach, że jak na naszych drogach nie daj Boże prezydent złapie gumę, to nie dość, że nie dojedzie na obchody, to jeszcze będziemy mieli bezpłatną antyreklamę w całej Polsce. No a przy okazji, za próbę zamachu, zdelegalizują Platformę Obywatelską, która włada raciborszczyzną od 20 lat.

Zobacz pozostałe teksty Bożydara


Masz informację, która nadawałaby się do tej rubryki i chcesz się nią podzielić? Napisz: bozydar.nosacz@outlook.com