Poniedziałek, 11 listopada 2019

imieniny: Bartłomieja, Marcina, Prota

RSS

Awantura w Radzie Miasta Racibórz. NSA zajmie się sprawą Anny Ronin

30.01.2017 19:00 | 1 komentarz | żet

"To jest bardzo słabe", "nie bądźmy dziećmi", "to pani problem", "proszę o odpowiedź!", "nie róbmy takich rzeczy" - to tylko niektóre ze sformułowań, które padły podczas gorącej dyskusji w radzie miasta Racibórz. Radni opozycji zarzucili przewodniczącemu Henrykowi Mainuszowi, że zataił przed nimi adresowane do nich dokumenty...

Awantura w Radzie Miasta Racibórz. NSA zajmie się sprawą Anny Ronin
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Na styczniowej Sesji Rady Miasta Racibórz Henryk Mainusz złożył wniosek o odwołanie się od decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Przypomnijmy, w grudniu ubiegłego roku sąd postanowił uchylić uchwałę Rady Miasta Racibórz z marca 2016 roku. Przyjmując tę uchwałę, większość radnych zgodziła się na wypowiedzenie warunków pracy i płacy Anny Ronin w Radiu Mittendrin (pracodawcą było Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców Województwa Śląskiego, do którego należy rozgłośnia). Radna mniejszości niemieckiej uznała sprawę za polityczną i odwołała się do sądu.

Zdaniem Macieja Markowicza, radcy prawnego z wynajętej przez Urząd Miasta Racibórz kancelarii, Wojewódzki Sąd Administracyjny "stanął w roli sądu pracy", a nie administracyjnego, a wydany przez niego wyrok narusza przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Stąd podstawa do zaskarżenia wyroku.

Głosowanie poza porządkiem obrad

Wniosek Henryka Mainusza o odwołanie się od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do Naczelnego Sądu Administracyjnego oburzył radnych opozycji. Jej przedstawiciele pytali przewodniczącego, dlaczego punkt o głosowaniu w tej sprawie nie znalazł się w porządku obrad sesji. Zuzanna Tomaszewska wskazywała, że z powodu niepoinformowania radnych o sprawie, nie mieli oni możliwości merytorycznego przygotowania się do dyskusji. - Problem jest taki, że pismo wpłynęło do Biura Rady Miasta 16 stycznia, a my jesteśmy informowani o tym na sesji (25 stycznia - red.) - powiedział radny Michał Woś. Henryk Mainusz kontrował, że wszystkie dokumenty były do wglądu w Biurze Rady Miasta. Na uwagę radnej Tomaszewskiej, że o tym nie wiedziała, odpowiedział krótko: to już pani problem.

- Nie bądźmy dziećmi, panie absolwencie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niedostarczenie tych dokumentów nie odbiera nam władzy myślenia i sądzenia - zwrócił się do Wosia Marek Rapnicki. Doświadczony rajca wskazał, że wniosek Mainusza tak naprawdę dotyczy tego, czy radnym wolno bronić swoich poglądów przed sądem.

Henryk Mainusz naglił, wskazując że decyzja musi zapaść na styczniowej sesji, ponieważ 6 lutego mija termin na złożenie odwołania. W toku dyskusji okazało się, że termin mija w połowie lutego, ale do 6 lutego dokumenty w tej sprawie powinny trafić do wynajętej przez urząd kancelarii prawnej. - My też musimy mieć czas na napisanie tej skargi - wyjaśnił radca Maciej Markowicz.

Ciekawe, krzywdzące i słabe

Radna Anna Szukalska (stała na czele komisji badajacej wniosek DFK o wyrażenie zgody na zmianę warunków pracy i płacy Anny Ronin) powiedziała, że ją - jako prawnika - interesowałoby, jakie orzeczenie wydałby w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny. Jednakże ostatecznie, wspólnie z Michłame Fitą oraz Michałem Wosiem, na znak protestu, nie wzięła udziału w głosowaiu nad wnioskiem Henryka Mainusza (aktualizacja).

- Takie praktyki nie powinny mieć miejsca. Nie róbmy takich rzeczy. W moim przekonaniu została wyrządzona krzywda radnej. Sytuacja jest precedensowa. Proponuję, żeby nie poddawać tego pod głosowanie. Wyrok sądu zapadł i go uszanujmy - oponował radny Franciszek Mandrysz.

Sama Anna Ronin podkreśliła, że sprawa od początku była polityczna, co mieli potwierdzić podczas prac komisji badajacej wniosek DFK sami pracownicy Radia Mittendrin. - To jest bardzo słabe, to co pan radca tutaj zaprezentował. Podważanie instancji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest na miejscu - powiedziała A. Ronin.

Wniosek przechodzi

Pomimo zastrzeżeń zgłaszanych przez radnych niezależnych i opozycyjnych, wniosek Henryka Mainusza został poddany pod głosowanie.

Za wyrażeniem zgody na odwołanie się do Naczelnego Sądu Administracyjnego opowiedzieli się radni: Tomasz Cofała, Dariusz Doleżych, Marcin Fica, Janusz Loch, Henryk Mainusz, Krzysztof Myśliwy, Marek Rapnicki, Paweł Rycka, Wiesław Szczygielski, Jan Wiecha, Eugeniusz Wyglenda.

Przeciwko zagłosowali: Leon Fiołka, Piotr Klima, Franciszek Mandrysz, Anna Ronin, Zbigniew Sokolik, Leszek Szczasny, Zuzanna Tomaszewska.

Nie głosowali: Michał Fita, Anna Szukalska, Michał Woś. Nieobecni: Witold Ostrowicz (nieobecny na całej sesji), Andrzej Rosół (wyszedł przed głosowaniem).

Wojtek Żołneczko

Ludzie:

Anna Ronin

Anna Ronin

Radna Gminy Racibórz

Eugeniusz  Wyglenda

Eugeniusz Wyglenda

Radny Gminy Racibórz.

Franciszek Mandrysz

Franciszek Mandrysz

Radny Gminy Racibórz.

Henryk Mainusz

Henryk Mainusz

Radny Miasta Racibórz, były przewodniczący rady.

Jan  Wiecha

Jan Wiecha

Radny Gminy Racibórz.

Janusz Loch

Janusz Loch

Radny Gminy Racibórz

Krzysztof Myśliwy

Krzysztof Myśliwy

Radny Gminy Racibórz.

Leon Fiołka

Leon Fiołka

Przewodniczący Rady Miasta Racibórz.

Leszek Szczasny

Leszek Szczasny

Podróżnik, były radny Gminy Racibórz.

Michał Fita

Michał Fita

Wiceprezydent miasta Racibórz

Michał Woś

Michał Woś

minister w rządzie Mateusza Morawieckiego

Paweł  Rycka

Paweł Rycka

Radny Gminy Racibórz.

Piotr Klima

Piotr Klima

Radny Gminy Racibórz

Wiesław Szczygielski

Wiesław Szczygielski

Strażak PSP Racibórz, były radny Gminy Racibórz

Witold Ostrowicz

Witold Ostrowicz

Były radny miasta Racibórz.