Piątek, 19 kwietnia 2019

imieniny: Adolfa, Tymona, Pafnucego

RSS

Drogocenny czas, czyli ile dni daje nam Bóg

22.01.2017 07:00 | 0 komentarzy | red

- Jednym Bóg daje więcej, a innym mniej. W każdym razie przeliczywszy te 70 lat na dni, jest to dość dużo, bo ponad 25 000. Tyle tysięcy razy słońce wschodzi i zachodzi nam w czasie naszego ziemskiego pielgrzymowania - pisze ks. Jan Szywalski (na. zdj.)

Drogocenny czas, czyli ile dni daje nam Bóg
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

„Babciu, wkrótce twoje urodziny. Co ci podarować? Ładny szalik? A lubisz słodycze? Czym cię mogę uradować? Co byś chciała?” „Abyś miała trochę czasu dla mnie, moje dziecko”.

Wciąż czasu mało

Czas – deficytowy materiał dzisiejszego człowieka. Pożera go praca i rozrywka – nie ta w gronie bliskich osób, ale przy elektronicznych aparatach.

Bóg dał nam rozpocząć jeszcze jeden nowy rok. Który to już z rzędu? Dla mnie, człowieka starzejącego się, który ma wejść w 80-tkę, czas ma szczególną wagę: kurczy się; koniec nieznany, ale niedaleki. „Miarą życia człowieka to lat siedemdziesiąt, a gdy jesteśmy mocni to osiemdziesiąt, a większość to trud i mozół... my zaś odlatujemy” – mówi król Dawid w Psalmie 71.

Może nie należy się stroić w cudze pióra, ale autor książki „Zapiski wiejskiego proboszcza”, ks. Hubert Mikołajec, sam mi zasugerował, bym wykorzystał, w związku z Nowym Rokiem, jeden z rozdziałów jego książki pt. „Darować czas”.

Autor jest rodem z Raciborza – Ocic, był proboszczem w Pawłowie i Zabełkowie, a obecnie przebywa w domu dla kapłanów emerytów w Opolu. Był znany z krótkich i poczytnych felietonów, pisanych przez niego dla Gościa Niedzielnego, które nieco później zebrano w książkę. Był duszpasterzem zawsze bliskim ludziom, stąd jego artykuliki tchną ciepłem i znajomością duszy człowieka. Myślę, że wyjęty fragment z tej wznowionej drukiem pozycji będzie dobrym materiałem do rozmyślania na początku rozpoczętego nowego etapu naszego życia.

Darować czas

Gdzieś przeczytałem, że przeciętna długość życia wynosi 70 lat. Ale jak przy wszystkich przeciętnych bywa to różnie; mówi się, że przeciętna pensja wynosi około 1000 zł (4000 w 2016 r.). Niektórzy mają więcej, niektórzy mniej. Tak samo bywa z długością życia ludzkiego. Jednym Bóg daje więcej, a innym mniej. W każdym razie przeliczywszy te 70 lat na dni, jest to dość dużo, bo ponad 25 000. Tyle tysięcy razy słońce wschodzi i zachodzi nam w czasie naszego ziemskiego pielgrzymowania. Aż tyle czasu mamy! Jesteśmy więc bogaci w czas. Anglicy mówią: Time is money – czas to pieniądz! Możemy więc masą czasu dysponować, trochę czasu innym podarować. A to często lepszy dar niż jakaś rzecz materialna. Wiele razy tego w życiu doświadczyłem. Po prosu być dla kogoś, wsłuchiwać się w jego słowa i sprawy.

20 lat temu za pośrednictwem znanego historyka Golo Manna, syna Tomasza Manna, mogłem wzdłuż i wszerz zwiedzić cudowną Szwajcarię. Przez parę dni mieszkałem także w klasztorze Urszulanek w Brig, w dolinie Rodanu. Gościł tam wtedy także starszy kapłan z Austrii. Kiedyś zaprosił mnie na dłuższą przechadzkę. Opowiadał bez końca, a ja tylko słuchałem jego monologu. Były to ciekawe opowieści, np. o jego przyjaźni ze słynnym dyrygentem Karajanem. Gdy wróciliśmy siostra przy furcie klasztornej zapytała: Jak tam było na przechadzce? A mój towarzysz powiada: wspaniale, wir haben uns gut unterhalten (mieliśmy udaną rozmowę). A ja właściwie słowa nie powiedziałem. Zrozumiałem wtedy, że wystarczy po prostu słuchać, by uszczęśliwić człowieka.

Jeszcze jaskrawiej to przeżyłem kiedyś jako młody wikary w szpitalu. W niedzielę wieczorem przeszedłem się po salach , by zorientować się, gdzie jutro rano przyjść z Komunią świętą. Na chirurgii zauważyłem nowego pacjenta. Młodzieńcza, blada, wymęczona twarz. Rutynowo pytam: A tobie co dolega? A on bez słowa odsłania kołdrę. Tam gdzie miały być nogi, pusto, po prostu nic! Jakbym młotem dostał w głowę. Było to takie szokujące wtedy dla mnie, że musiałem usiąść na krawędzi łóżka. A on zaczął opowiadać. Odbywał służbę wojskową. Był na przepustce. Ostatni pociąg. Pędzi za nim po peronie. Potyka się. Dostaje się pod koła. Traci obydwie nogi aż po kolana. Siedziałem jak zamroczony, sam będąc młodym, lubiącym wędrować po górach, przez piękny świat. Mój Boże, bez nóg! Widząc moją rozpacz, zaczął mnie pocieszać: doktor powiedział, że dostanie doskonałe protezy, że będzie mógł dobrze chodzić, że wszystko będzie OK, a ja bezradnie, milcząco i współczująco siedziałem obok. Kiedy w końcu pozbierałem się i w milczeniu uścisnąłem jego dłonie, on powiada: Dziękuję księdzu za pociechę. A właściwie on mnie pocieszał, a ja tylko trwałem przy nim, słuchając i przeżywając jego tragedię.

Być z kimś, wsłuchiwać się w jego radości czy smutki, mieć dla niego czas.

Zaczął się Nowy Rok, 365 dni; kilka z nich już upłynęło, a wiele z nich jeszcze przed nami. Przeliczywszy je na godziny, jest tego ok. 8 000. Poświęcajmy niektóre z nich naszym bliźnim. Bo to wspaniały podarunek – mieć dla kogoś czas!

Czas dla Boga

Ile z darowanego mi przez Boga czasu nowego roku przeznaczę dla Niego?

Jest opowiadanie o tym, że Bóg, słuchając skarg ludzi, że nie mają czasu na modlitwę, dodał godzinę do doby, tak, że odtąd liczyła dwadzieścia pięć godzin. Miała to być godzina przeznaczona na modlitwę. Aniołowie – reporterzy nie zauważyli jednak wzrostu modlitwy. Ludzie bowiem od razu znaleźli wiele innych koniecznych potrzeb zagospodarowania dodatkowej godziny. Robotnicy musieli godzinę więcej pracować, bo zagrażał kryzys, naukowcy zaczęli badać jaki wpływ będzie miała nowa doba na życie człowieka, przemysł rozrywkowy nawoływał do zwiększonego odpoczynku, młodzieży dodano jedną lekcję w szkole, lekarze zalecali, aby dzieci więcej spały itd., itd. Owszem, były też osoby, które więcej się modliły, ale byli to ci, którzy czas dla Pana Boga czy bliźniego mieli i przedtem.

Modlitwa jest potrzebą serca; kto miłuje, zawsze znajdzie czas na modlitwę, albo też dla drugiego człowieka