Poniedziałek, 14 października 2019

imieniny: Alana, Kaliksta, Fortunaty

RSS

Konrad Migocki urażony uwagami Bożydara Nosacza

22.12.2016 07:00 | 1 komentarz | ma.w

Trzy pytania do Konrada Migockiego, wiceprezesa Raciborskiej Izby Gospodarczej*.

Konrad Migocki urażony uwagami Bożydara Nosacza
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Czuwał pan nad organizacją tegorocznej edycji Gwiazdki Serc i poczuł się dotknięty uwagami Bożydara Nosacza na naszych łamach. Dlaczego?

– Wiem, że kontrowersja dobrze się sprzedaje, ale mam pretensje do tego autora, bo przedstawił temat nieobiektywnie. Pytali mnie koledzy z RIG-u czy Nowiny są w izbie, bo tak krytycznie opisały naszą imprezę. Chętnie zaproszę Nowiny do współpracy w przyszłej edycji i panowie dziennikarze przekonają się ilu z was jest w stanie się zaangażować w Gwiazdkę i uczestniczyć w próbach przez dwa miesiące, bo tyle ludzie się do niej przygotowują.

– Nasz złośliwy krytyk wytknął brak na scenie najważniejszych polityków. Co pan na to?

– Obecny starosta nigdy nie występuje, a prezydent akurat wyjechał. Namawiałem usilnie panią wiceprezydent, tylko też była wtedy poza miastem. Podobnie staramy się o występy prezesów największych firm, ale są rzeczy, których nie przeskoczymy. Szef SGL Carbon odpadł nam w ostatniej chwili, bo musiał pilnie wyjechać za granicę. Szkoda, że nie napisaliście o nowych postaciach Gwiazdki. Chciałem i udało się wprowadzić nowych wykonawców jak Darek Krzyżyk czy Grzesiu Łomnicki. Żeby zaczęli przychodzić nowi widzowie choć oczywiście dotychczasową publikę bardzo szanujemy i na nią liczymy. Przyszedł też ksiądz dziekan Bombelek i to także był mój pomysł.

– Gwiazdka była wypełniona muzyką i tańcem. Czy nie zabrakło w niej humoru?

– Chcieliśmy więcej skeczy, ale pewne występy odpadły, bo wykonawcy musieli skupić się na sprawach biznesowych. Organizacja Gwiazdki pochłania mnóstwo sił, ja sam muszę dzielić opiekę nad nią z najważniejszym dla mojej pracy okresem w roku. Wykonałem w ostatnich tygodniach tak dużo telefonów, że małżonka boi się czy to nie zaszkodzi memu zdrowiu. Jeszcze na koniec odniosę się do uwag na temat cen, że bilety były bez ulg dla seniorów. Najtańsze były po 20 zł, to najniższa cena w historii. Owszem, to nie za piąty czy szósty rząd, ale tam ceny muszą być wyższe.

*Na podstawie rozmowy telefonicznej