Niedziela, 7 czerwca 2020

imieniny: Roberta, Wiesława, Ariadny

RSS

Walka z smogiem! Kominiarz sprawdzi, kto pali śmieci?

08.12.2016 13:00 | 45 komentarzy | mak

Kontrole palenisk prowadzone przez kominiarzy, zakaz palenia flotem i mułem, paragon za opał z doczepioną do niego specyfikacją – to tylko niektóre propozycje rozwiązań, które mają służyć walce o czyste powietrze. A co na to branża górnicza?

Walka z smogiem! Kominiarz sprawdzi, kto pali śmieci?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zakaz palenia mułem - czyli czym?

Każde paliwo wprowadzane na rynek powinno przejść badania na zgodność z wymaganiami krajowymi i być zgłoszone do odpowiedniego urzędu. Standaryzacja jakości paliw, jakie mogą być stosowane w urządzeniach małej mocy, ma być warunkiem powodzenia jakiegokolwiek systemu kontroli. - Przepisy ogólne powinny precyzować, jaki skład ma mieć dane paliwo, jaką zawartość procentową części lotnych. Obecnie nie definicji mułu czy flotu - wyjaśnia Mieczysław Kieca.

Zdefiniowanie ma być pierwszym krokiem do tego, by wreszcie określić, czym można palić w domowych piecach, a czym nie. Coraz głośniej mówi się o wprowadzeniu zakazu palenia mułem, miałem czy flotem. Oczywiście nie od razu, ale w perspektywie kilku lat. - Tylko co z tego, jeśli zakażemy palenia flotem czy mułem, jeśli nie ma definicji tych paliw. Wystarczy nazwać muł inaczej i będzie sprzedawany nadal. Właśnie tego chcemy uniknąć - dodaje.

Dobrym przykładem niemieckiego rozwiązania legislacyjnego jest tzw. rozporządzenie o małych i średnich urządzeniach grzewczych. Rozporządzenie określa normy emisji pyłu i innych zanieczyszczeń dla urządzeń, które nie wymagają uzyskania decyzji o wprowadzaniu gazów i pyłów do powietrza.

Kontrola u dystrybutorów

Załóżmy, że pan Jan Kowalski z Wodzisławia Śl. kupi dany rodzaj paliwa. Jest przekonany, że to dobre paliwo. Później przychodzi straż miejska, pobiera próbkę popiołu i okazuje się, że Kowalski pali w piecu czymś niedozwolonym. I wówczas to Kowalski ma problem. Zostanie ukarany, mimo że działał w dobrej wierze... Jest pomysł, jak uniknąć takich sytuacji. - Gminy muszą mieć narzędzia do kontroli tego, co jest sprzedawane w punktach dystrybucji - zaznacza Mieczysław Kieca.

Propozycja jest taka, by Kowalski - kupując dany opał, dostawał od dystrybutora paragon z doczepioną do niego specyfikacją. Wtedy sam będzie wiedział, co kupuje, a także mógł "obronić" się przed zarzutem, że spalał niewłaściwe paliwo.

Kolejnym niezwykle ważnym elementem walki z niską emisją jest uchwała antysmogowa na poziomie województwa śląskiego. Prace nad nią już trwają. - Uchwała powinna określać, jakie instalacje grzewcze będą dopuszczone i na jakie rodzaje paliwa - mówi Mieczysław Kieca. Uchwała musi zawierać okres przejściowy, czyli dać mieszkańcom czas na to, by mogli się dostosować do jej zapisów. Nie może to być rok czy dwa, bo wiadomo, że mieszkańcy nie zdążą z wymianą instalacji. - Musimy jednak wyznaczyć kierunek działań - dodaje.

System dopłat

Subregion apeluje do władz ogólnopolskich, by wprowadziły system dopłat do wymiany instalacji, bo bez korzystnego systemu zachęt finansowych dla mieszkańców walka z zanieczyszczonym powietrzem nie powiedzie się. - Dofinansowania nie mogą mieć formy "akcji", a powinny być odpowiedzią na realne zapotrzebowanie - zaznacza samorządowiec.

- Mamy nadzieję, że wskazane przez nas potrzeby i sugestie okażą się pomocne w prowadzonych pracach nad zmianami przepisów prawa - puentuje przewodniczący zarządu Subregionu.

Ludzie:

Mieczysław Kieca

Mieczysław Kieca

Prezydent Wodzisławia Śl.