Niedziela, 24 marca 2019

imieniny: Gabriela, Marka, Gabora

RSS

Bitwa o stację paliw przy krajówce

24.11.2016 19:00 | 0 komentarzy | OQL

Wielu kierowców zastanawia się, dlaczego przy Drodze Krajowej nr 78, jednej z najruchliwszych dróg w powiecie, na odcinku od Wodzisławia do granicy z Czechami nie ma ani jednej całodobowej stacji paliwa. Nieco światła na ten stan rzeczy rzuca sprawa mieszkańca Gorzyc.

Bitwa o stację paliw przy krajówce
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od Wodzisławia aż do granicy państwa w Chałupkach, na 16,5 km odcinku ruchliwej krajowej drogi znajduje się tylko jedna stacja paliw, której właścicielem jest Spółdzielnia Kółek Rolniczych Gorzyce. Stacja w centrum Gorzyc jest niewielka i czynna tylko w określonych godzinach. Tymczasem właściciel jednej z działek przy DK 78, znajdującej się naprzeciw zjazdu do ul. Mickiewicza chce wykorzystać ją pod budowę kolejnej stacji oraz myjni samochodowej. Zwrócił się więc do gminy o przekwalifikowanie działki.

Inwestor na stację paliw i myjnię samochodową

Dotarliśmy do pisma, skierowanego pod koniec października do Rady Gminy w Gorzycach, które wysłał właściciel działki przy Rybnickiej. Zwrócił się w nim o ponowne rozpatrzenie wniosku, dotyczącego zmiany przeznaczenia działki, rozszerzając możliwość jej wykorzystania na: obiekty obsługi komunikacyjnej, w tym stacje paliw płynnych, stacje kontroli pojazdów, myjnie samochodowe oraz obiekt i urządzenia obsługi motoryzacyjnej. Właściciel działki ma inwestora, który chciałby wybudować takie obiekty. Na razie jednak nie może zrobić niczego. Dlaczego?

Naciski czy głos w dyskusji?

Po odpowiedź trzeba się cofnąć do kwietnia i maja tego roku. Wówczas prezes SKR Kazimierz Rybarz, na posiedzeniach komisji rady gminy przyznał wprost, że nowa stacja paliw byłaby zagrożeniem dla stacji, której właścicielem jest SKR. Jak podkreślał, jej wybudowanie kilkanaście lat temu wiązało się dla SKR–u z wieloma wyrzeczeniami. Dodał, że od lat Spółdzielnia współpracuje z grupą Orlen i ma jej zapewnienie, że żadna stacja tej grupy w Gorzycach nie powstanie. – Mam nadzieję, że obecna władza nie dopuści do powstania na terenie gminy nowych inwestycji typu stacja benzynowa, myjnia samochodowa czy market – powiedział wówczas Rybarz. – Ktoś może uznać to za naciski, ktoś inny za głos w dyskusji. Ja traktuję to jako głos w dyskusji – mówi Daniel Jakubczyk, wójt Gorzyc.

Obroty spadły o połowę

Rozmawialiśmy o sprawie z Kazimierzem Rybarzem. – Ja już swoje lata mam. Mogę pójść na emeryturę, ale co z tymi, którzy pracują tu nierzadko od 30 czy 40 lat a praw emerytalnych jeszcze nie mają? Dla nich to ciągnę. Nasza spółdzielnia działa jeszcze głównie dzięki tej stacji. I tak po tym, jak otwarto stacje w Syryni, w Czyżowicach czy pobliskich Łaziskach nasze obroty spadły o połowę. Kolejna stacja, która miałaby powstać tak blisko nas, byłaby dla nas ogromnym zagrożeniem – przyznaje Rybarz.

Nie chcą spalin

Argumentem przeciw stacji jest również to, że miałaby ona powstać stosunkowo blisko terenów mieszkalnych. Radna Urszula Wachtarczyk powiedziała, że rozmawiała z mieszkańcami Rybnickiej i ci woleliby, żeby gmina została „Zieloną Gminą”. Według nich budowa stacji paliw spowoduje większy ruch samochodów i idące za tym zatrucie powietrza spalinami. Z argumentami tymi nie zgadza się właściciel działki. W piśmie do rady wyjaśnia, że w najbliższym sąsiedztwie jego działki nie znajdują się domy ani też nikt przy tak ruchliwej drodze nie planuje ich budowy.

Zjazdu nie ma

Przekwalifikowanie działki to tylko jeden z problemów jej właściciela. Drugim jest konieczność uzyskania zgody na lokalizację zjazdu z DK 78. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza drogą, zgody na budowę zjazdu na razie nie wyraziła. Przez zbyt duże natężenie ruchu. Ale właściciel uważa, że teraz decyzja mogłaby być inna, bo po otwarciu autostrady natężenie ruchu spadło. – A jak autostradę zrobią płatną, a pewnie prędzej czy później tak się stanie, to na DK 78 ruch znów wzrośnie i GDDKiA zgody nie wyda. Teraz jest jedyny możliwy czas – uważa właściciel działki. Jego sprawa będzie rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu komisji wspólnych rady gminy. Jeśli rada powie nie, o całodobowej stacji przy krajówce kierowcy będą mogli zapomnieć.

Artur Marcisz