Niedziela, 21 kwietnia 2019

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Klaudia Szubert: Potrafię przywiązać się do budy

09.11.2016 13:07 | 7 komentarzy | mak

Ma dopiero 16 lat, ale w swoim życiorysie udział w kilkudziesięciu akcjach, które mają na celu jedno – pomagać zwierzętom

Klaudia Szubert: Potrafię przywiązać się do budy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Karma była wszędzie

Ostatnio Klaudia włączyła się też do kampanii „Zaloguj się do pomagania”, która polegała na zebraniu jak największej ilości karmy dla wybranego przez siebie schroniska. Klaudia pomogła Stowarzyszeniu Koty, Psy i My prowadzącemu wodzisławskie przytulisko. Ogłosiła zbiórkę karmy na blogu, zachęcała do wsparcia akcji swoich znajomych. Udało jej się zebrać aż 179 kg karmy. – Była wszędzie. Na balkonie, w pokoju, w piwnicy – śmieje się wodzisławianka. Jej wynik był lepszy od uzyskanego przez piosenkarkę Honoratę Skarbek, dziennikarkę i podróżniczkę Martynę Wojciechowską, projektanta mody Macieja Sieradzkyego czy blogerkę modową Kasię Tusk.

Co więcej, jeden z darczyńców z Zawiercia przekazał całą paletę karmy dla zwierząt ważącą około 200 kg. Karma została mu po sklepie zoologicznym, który kiedyś prowadził.

Perspektywa psiej budy

Klaudia angażuje się również w inne akcje. Na przykład w "Zerwijmy łańcuchy", która jest protestem przeciwko wiązaniu psów na stałe na łańcuchach. Na wodzisławskim rynku stanęła psia buda i każdy mógł przywiązać się do niej by zobaczyć, jak wygląda świat z perspektywy psa łańcuchowego. – Sama przywiązałam się do budy – podkreśla aktywistka, która na koncie ma też wspomaganie akcji "Dzień bez futra". – 25 listopada będziemy namawiać, by ludzie nie nosili naturalnych futer – wyjaśnia.

Idealne wyniki

Na co dzień Klaudia jest uczennicą wodzisławskiego Ekonomika. Uczy się w klasie o profilu "technik żywienia i usług gastronomicznych". Niełatwo jej godzić naukę z pasją. Prowadzenie bloga, organizowanie akcji, przygotowywanie transparentów czy wydruk ulotek pochłaniają mnóstwo czasu. Znajomi i nauczyciele wiedzą o jej miłości do zwierząt. Nierzadko sami włączają się w organizowane przez dziewczynę zbiórki, na przykład na rzecz wodzisławskiego przytuliska. Rodzice także wspierają córkę, chociaż duże obawy wzbudziło u nich postanowienie Klaudii sprzed dwóch lat, że zostanie wegetarianką. – Oglądałam dużo filmików, które pokazywały, jak męczone są zwierzęta. Dwa lata temu postanowiłam przejść na wegetarianizm. Mama regularnie wysyła mnie na badania. Wyniki mam idealne, więc rodzice uspokoili się – zapewnia.

Czasem Klaudia spotyka się z uwagami typu: "czemu pomagacie zwierzętom, a nie ludziom". – A dlaczego mamy nie pomagać zwierzętom? Trzeba im pomagać. Tak samo jak ludziom. Robię jedno i drugie. Na przykład razem z siostrą wozimy potrzebującym dzieciom podarunki – podkreśla.

Welonka i papuga

Klaudia nie może doczekać się 18 urodzin. Pełnoletniość będzie dla niej przepustką do zostania koordynatorką fundacji "Międzynarodowy ruch na rzecz zwierząt Viva". Wtedy zamierza jeszcze mocniej zaangażować się w pomaganie zwierzętom. Gdy będzie dorosła, planuje też adoptować psa. – Na razie mam rybkę welonkę i papugę znalezioną na dworze. Papuga siedziała na jednym z samochodów. Właściciel nie odnalazł się, więc ją przygarnęliśmy. Początkowo nie było wiadomo, czy papuga to "chłopak" czy "dziewczyna", więc dostała imię Alex. Okazało się, że to samiec – puentuje.

(mak)