Czwartek, 23 maja 2019

imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

RSS

SYTUACJA HYDROLOGICZNA:

Personel "Złotej Jesieni" przyszedł na sesję. Głosowano nad skargą na dyrektora

01.06.2016 13:58 | 1 komentarz | ma.w

Rada powiatu na majowej sesji jednogłośnie uznała skargę na szefową "Złotej Jesieni" za zasadną. Uznano, że dyrektor szykanowała swoich podwładnych i w domu pomocy doszło do zaburzenia relacji służbowych. Starostwo zobowiązało Jolantę Rabczuk do działań naprawczych. Ma na to 3 miesiące. Szefowa "Złotej jesieni" rozesłała radnym swoje przeprosiny.

Personel "Złotej Jesieni" przyszedł na sesję. Głosowano nad skargą na dyrektora
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W styczniu do starostwa dotarła skarga Urszuli Stolorz i Jolanty Kwok na działalność Jolanty Rabczuk dyrektora Domu Pomocy Społecznej Złota Jesień. Zajęła się nią komisja rewizyjna kierowana przez Dawida Wacławczyka z PiS.

Przedmiotem skargi było szykanowanie grupy pracowników. Dopatrzono się go w pomawianiu skarżących przez dyrektora DPS o napisanie anonimu do starosty Ryszarda Winiarskiego. Szykanowanie miało też dotyczyć „rozmów dyscyplinujących” szefa z personelem.

Komisja rewizyjna spotkała się w tej sprawie siedem razy - w tym ze skarżącymi oraz dyrektor Rabczuk. Wysłuchano też starosty Winiarskiego i jego zastępcy Marka Kurpisa. Sprawdzono ponadto notatki służbowe z „rozmów dyscyplinujących".

Zdaniem członków komisji rewizyjnej, w czasie tych rozmów miało miejsce szykanowanie i zachowania świadczące o zasadności skargi. Spotkania w "Złotej Jesieni" odbyły się po tym jak przekazano staroście anonimowe pismo z DPS.

Członkowie komisji nie podzielają poglądu dyrektor Jolanty Rabczuk, iż prywatne spotkania pracowników, nawet jeśli dotyczą spraw zakładu pracy, są niewłaściwe, bo podważają zaufanie pracodawcy wobec pracownika. Za nieprawdziwe i kuriozalne uznano twierdzenie J. Rabczuk, że "organizacja prywatnego spotkania w sprawach związanych z pracą, w których uczestniczą pracownicy, wymaga zgody pracodawcy". - Podobnie jak kuriozalne jest poruszanie w czasie oficjalnych rozmów z pracownikami faktu umieszczenia przez nich obrazków z cytatami, czy też zwykłego zdjęcia na ich prywatnym profilu Facebook - uważają radni z komisji rewizyjnej. Według nich nie jest naruszeniem drogi służbowej umówienie się przez pracowników DPS ze starostą w ramach przyjmowania stron (ostatecznie do niego nie doszło).

Uznano zatem, że dyrektor "Złotej Jesieni" źle pojmuje drogę służbową, a relacje przełożony - podwładny są tam niewłaściwe. - Całokształt tych zachowań i zdarzeń w kontekście anonimu jest zdaniem członków komisji rewizyjnej niedopuszczalnym szykanowaniem pracowników - napisano w uzasadnieniu uchwały.

Przedmiot skargi poszerzono o kwestię opieki długoterminowej świadczonej w zakładzie przez firmę zewnętrzną, która zatrudniała m.in. przełożoną skarżących. Komisja rewizyjna uznała skargę za zasadną w tej części. Uzasadniono to tym, że na terenie DPS doszło do "oczywistego zaburzenia relacji służbowych". - Opiekunki, które na co dzień są podwładnymi koordynator Danuty Krzywani, musiały bowiem potwierdzać fakt wykonywania przez nią obowiązków świadczonych na rzecz innego przedsiębiorcy. Sytuacja, w której podwładny musi potwierdzać wykonywanie obowiązków przez swojego przełożonego (świadczonych przez niego na rzecz innego podmiotu) jest nie tylko naruszeniem zasad dotyczących podległości służbowej pracowników w zakładzie pracy, ale także może być potencjalnie korupcjogenna - oświadczyli rajcy z rewizyjnej.

Treść skargi Stolorz i Kwok oraz rozmowy jakie komisja odbyła z pracownicami „Złotej Jesieni” skłoniły radnych do wniosku, że na terenie zakładu może dochodzić do zjawiska mobbingu. Przeprowadzono tam ankietę by wykluczyć lub potwierdzić ten fakt. - Na podstawie raportu można stwierdzić, iż sytuacja w DPS "Złota Jesień" wymaga zdecydowanych działań naprawczych - zaznaczyła komisja rewizyjna. Członkowie komisji uznali, iż nie mają uprawnień do określania występowania i skali mobbingu w zakładzie pracy. Wezwali zarząd powiatu do zajęcia się sprawą.

Na majowym posiedzeniu rady głos zabrał przewodniczący komisji rewizyjnej Dawid Wacławczyk i podziękował pracownikom DPS, za to, że tak "wiele pań się pofatygowało". - Dziękujemy w imieniu całej komisji. Zapewniam, choć badanie skargi się dziś kończy, to będziemy sytuację obserwować - powiedział. Zarządowi sugerował by wprowadzić kadencyjność stanowisk dyrektorskich w placówkach powiatowych, bo problem w DPS może nie być odosobniony. - Kadencyjność na wszystkich stanowiskach i we wszystkich jednostkach. To najbardziej demokratyczne z rozwiązań - podsumował.

Jeszcze przed głosowaniem rady wystąpił wicestarosta Marek Kurpis i stwierdził, że do 6 czerwca dyrektor Rabczuk ma przedstawić program naprawczy i podjąć działania aby do końca sierpnia nastąpiła jednoznaczna poprawa relacji między kadrą kierowniczą a pracownikami. - Docierają do nas kolejne pisma. Z pokorą się nad nimi pochylamy ale nie mogą być naciskiem w tej sprawie. Każdemu trzeba dać szansę - oznajmił.

Na koniec sesji przewodniczący Adam Wajda poinformował, że dyrektor Jolanta Rabczuk przekazała przed posiedzeniem rady pismo, które rozesłał wszystkim jej członkom. W swoim oświadczeniu wyraziła ubolewanie, że w kierowanej przez nią placówce toczy się konflikt. - Nigdy nie było moją intencją szykanowanie ani pomawianie kogokolwiek z pracowników ani innych osób - zaznaczyła w piśmie. Jej zdaniem sytuacja konfliktowa wśród pracowników DPS ma przyczyny w zaburzeniach komunikacji i relacji międzyludzkich oraz niezrozumieniu zasad współdziałających na terenie DPS niezależnych podmiotów. Rabczuk nie chce by jej działania i ewentualne błędy doprowadziły do szkód w wizerunku placówki, która ma być dobrą wizytówką Powiatu Raciborskiego. - Podjęłam już z personelem intensywne działania naprawcze - czytamy w piśmie do Wajdy. Dyrektor nie chce aby konflikt eskalował i niszczył relacje pracownicze. - Jeśli są osoby, które odebrały moje działania jako szykanowanie i pomawianie to ja je bardzo przepraszam - podsumowała Jolanta Rabczuk.

Ludzie:

Dawid Wacławczyk

Dawid Wacławczyk

Radny Powiatu Raciborskiego.

Marek Kurpis

Marek Kurpis

Wicestarosta Powiatu Raciborskiego.