Niedziela, 18 sierpnia 2019

imieniny: Heleny, Bronisława, Ilony

RSS

Rodzina 500+ w Wodzisławiu. Elektroniczny wniosek to fikcja

23.04.2016 08:24 | 17 komentarzy | web

Czytelnik wypełnił wniosek o świadczenie poprzez system ePUAP. Po dwóch tygodniach został wezwany do ośrodka w Wodzisławiu, aby wypisać to samo, ale... ręcznie. - Tam się nic nie zmieniło, jest coraz gorzej, a najgorsze, że na tą bandę nierobów po LO musimy płacić wszyscy - komentuje.

Rodzina 500+ w Wodzisławiu. Elektroniczny wniosek to fikcja
Fot. www.pis.org.pl
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Polecam każdy bank byle nie składać drogą elektroniczną przez epuapy, mopsy itd., bo i tak będzie trzeba później iść do MOPSu osobiście mimo, iż wniosek jest wypisany prawidłowo, ale o tym dowiadujemy się na miejscu gdy wypisujemy odręcznie ten sam wniosek w ten sam sposób.

Więc tak, składaliśmy w Wodzisławiu przez platformę ePUAP 2 kwietnia, bo 1 system nie działał. Na ePUAP już był od miesięcy była załatwiony podpis elektroniczny certyfikowany w UM Wodzisław Śląski. Po dwóch tygodniach od złożenia wniosku 500+ dzwonią z MOPSu, lecz nie mogłem akurat odebrać, więc po 10 minutach oddzwaniam, urzędaska odbierająca telefon nie wie ani kto dzwonił do mnie ani w jakiej sprawie i przeprowadza 5 minutowy wywiad. Jak się zorientowała o co chodzi przełącza do jakiegoś pokoju, tam nikt nie odbiera, wracam na centralę, znowu coś mi tłumaczy burcząc z łaską pod nosem i przekierowuje mnie do drugiego pokoju, tam o dziwo ktoś odbiera, ale ta Pani również nie wie kto dzwonił do mnie i po co, więc krzyczy po całym pokoju czy ktoś nie zna, ktoś nie wie? Nikt. Po chwili zapewne twarz nigdy nie skalana myślą wpada na pomysł, że chyba wie, gdzie mnie przekierować. W trzecim pokoju dość szybko odbiera trzecia Pani i o dziwo po 2 minutach rozmowy przypomniało jej się, że to ona dzwoniła.

Mówi, że trzeba przyjść do MOPSu i donieść dokumenty i podpisać wniosek, bo ten podpis jet nieważny, bo nie jest certyfikowany. Na miejscu na następny dzień się okazuje, że trzeba wypełnić wniosek na nowo i co najciekawsze wszystko wypisać jak we wniosku internetowym, bo jednak on był dobrze wypisany i żadnych dokumentów nie brakuje, ale ten podpis niby, no coś musieli wymyślić jak już ktoś się z pracy zwolnił. Coś bredzą, że ten system ePUAP w ogóle nie powinien przepuszczać tych wniosków i może na przyszły rok to naprawią. Dziwne, bo inne sprawy przez ten portal można było bezproblemowo załatwić i nie latał człowiek po urzędach żeby ponownie wypisywać to samo. Tak to wygląda w praktyce, więc polecam każdy bank lub jak ktoś ma czas, to iść tam osobiście, bo to i tak nas nie ominie. Tam się nic nie zmieniło, jest coraz gorzej, a najgorsze, że na tą bandę nierobów po LO musimy płacić wszyscy.

Dziś (tj. 21 kwietnia - dop. redakcji) znowu dzwonią z MOPSu i znowu proszą o uzupełnienie druku internetowego. Mówię im, że żona była tydzień temu i kazaliście jej wypisać to na nowo! "Aha, no to może to jeszcze do mnie nie doszło". Nosz kur....mać! Tydzień to idzie z pokoju do pokoju i nawet o tym nie wiedzą, że człowiek już był to wypisać! Więc tak to wygląda w praktyce, internetowy druk w Wodzisławiu złożony 2 kwietnia, a oni 21 kwietnia jeszcze nie wiedzą gdzie, co, z czym i po co. Co za ludzie tam pracują???




Opinie oraz treści zawarte w rubryce WebKrytyka przedstawiają wyłącznie własne zdanie autorów i mogą ale nie muszą odzwierciedlać poglądów redakcji. Masz coś ciekawego do przekazania szerszemu gronu - zapraszamy na łamy portalu nowiny.pl - opublikujemy Twój felieton bezpłatnie. Wyślij swoje przemyślenia na adres webkrytyka@nowiny.pl. Redakcja zastrzega sobie prawo odmowy publikacji materiału.