Poniedziałek, 14 października 2019

imieniny: Alana, Kaliksta, Fortunaty

RSS

Nieboczowy - Stare czy Nowe? Wojewodzie nie podoba się nazwa nowej wsi

23.05.2015 07:58 | 5 komentarzy | art

W marcu tego roku Rada Gminy Lubomia, po konsultacjach z mieszkańcami Nieboczów i Syryni podjęła dwie uchwały dotyczące nazw miejscowości. Wojewoda śląski zaproponował by nowa wieś nazywała się „Nieboczowy Nowe”.

Nieboczowy - Stare czy Nowe? Wojewodzie nie podoba się nazwa nowej wsi
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwsza uchwała dotyczyła ustalenia nazwy dla nowej miejscowości, która powstaje na obrzeżach Syryni w wyniku budowy zbiornika Racibórz. Druga uchwała dotyczyła nowej nazwy dla obecnych Nieboczów. Jako, że w jednej gminie nie mogą istnieć dwie tak samo nazywające się miejscowości, a obecne Nieboczowy pozostaną na mapie jako miejscowość, tyle że niezamieszkana, to konieczne było rozróżnienie jej nazwy z nową miejscowością, do której mieszkańcy się przeprowadzą. Dlatego po ustaleniach z mieszkańcami radni zaproponowali by obecne Nieboczowy nazwać „Nieboczowy Stare”, zaś powstające Nieboczowy, po prostu „Nieboczowy”. Taki chcą mieszkańcy. Opinie do uchwał rady gminy musieli przedłożyć starosta i wojewoda. Następnie zostały one wysłane do Andrzej Halickiego, ministra administracji i cyfryzacji.

Wojewoda poparł wątpliwości starosty

Jak się okazało wojewoda wydał opinię negatywną. W jego ocenie nazwa „Nieboczowy”, powinna pozostać przy dotychczasowej miejscowości, a powstająca miejscowość powinna mieć inną nazwą. Wojewoda zaproponował „Nieboczowy Nowe”. Skąd negatywny stosunek wojewody do propozycji mieszkańców i włodarzy gminy? Wojewoda oparł się na stanowisku starosty wodzisławskiego. Wyjaśnia to w opinii dotyczącej nazwy „Nieboczowy Stare”. „Jak wynika z treści opinii Starosty Wodzisławskiego (…), zmiana obecnej nazwy miejscowości Nieboczowy, na Nieboczowy Stare, spowoduje komplikacje, duże „zamieszanie”, problemy i niejasności w ewidencji gruntów i budynków, a w konsekwencji doprowadzi do konieczności zmiany tej ewidencji – zmiany nazwy obrębu. Dotyczy to 1405 działek gruntu, tj. ok. 500 nieruchomości i ok. 120 rożnych właścicieli. Zmiana taka w dalszej kolejności wywoła całą lawinę postępowań o wpis do ksiąg wieczystych powstałych zmian, celem doprowadzenia do zgodności zapisów z księdze wieczystej z ewidencją gruntów. Postępowania te wygenerują również koszty, których w chwili obecnej nie można oszacować” - czytamy w opinii wojewody, która trafiła już do ministra. - Choć opinie nie są wiążące, to musimy liczyć się z tym, że minister weźmie je pod uwagę – przyznaje Czesław Burek, wójt Lubomi.

Gorzkie słowa pod adresem starostwa

W Lubomi i Nieboczowach zastanawiają się więc co teraz zrobić. Jeśli przystaną na propozycję wojewody, to procedura zmiany nazwy zakończy się najpewniej planowo tj. 1 stycznia 2016 roku. Ale nieboczowanie jasno określili, że chcą mieszkać tak jak dotychczas w miejscowości, która nazywa się Nieboczowy. - Musimy wspólnie z mieszkańcami zastanowić się nad tym co w tej sytuacji zrobić. Z jednej strony chcemy zachowania nazwy. Z drugiej strony mieszkańcy, kiedy tylko będzie to możliwe, będą chcieli się przeprowadzać i meldować do nowych domów, więc chcielibyśmy żeby w materii nazewnictwa wszystko było już jasne. A jeśli będziemy trwać przy swojej propozycji, to cała procedura z nadaniem nazwy, a więc i meldowaniem może się przedłużyć – przyznaje Wacław Błaszczok, radny z Nieboczów. Sołtys tej miejscowości nie kryje zaś żalu do starostwa wodzisławskiego. - Starostwo pokazało nam, że to ludzie są dla urzędników, a nie urzędnicy dla ludzi. Starostwo nigdy zbytnio się nie interesowało naszym losem, nie wie ile nas cała ta sytuacja z wysiedleniem kosztowała. Nie wiem czy w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że ten zbiornik i to co z nim związane dotyczy też powiatu wodzisławskiego. Urzędnicy z naszej gminy interesują się tym wszystkim, urzędnicy z powiatu w ogóle. Dla nich liczy się najwyraźniej by nie mieć za wiele pracy – uważa Krzysztof Szczotok, sołtys Nieboczów.

(art)