Wtorek, 18 czerwca 2019

imieniny: Elżbiety, Marka, Amandy

RSS

Budżet obywatelski może być kością niezgody

19.03.2015 01:26 | 0 komentarzy | ma.w

W gronie członków miejskiej komisji oświaty wywiązała się dyskusja czy wdrażanie w Raciborzu budżetu obywatelskiego przyniesie spodziewane korzyści.

Budżet obywatelski może być kością niezgody
Marek Rapnicki radny niezależny widzi zagrożenia jakie niesie za sobą budżet obywatelski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Prezydent Mirosław Lenk jest w przededniu powołania zespołu ds. prac nad budżetem obywatelskim. W 2016 roku chce przeznaczyć na ten cel 1,5 mln zł. Odda je do dyspozycji mieszkańców aby zdecydowali na co warto je przeznaczyć

Radny Franciszek Mandrysz z KWW Czas na Zmiany w Mieście przypomniał, że o budżecie obywatelskim mówił w poprzedniej kadencji samorządu Andrzej Lepczyński. Temat przewijał się także w kampanii wyborczej, promowało go Nasze Miasto. Prezydent Lenk prosił na komisji by nie szukać teraz ojca pomysłu, bo jak z budżetem wypali to znajdzie sie tych ojców jeszcze więcej, a jak się nie uda to porażka zostanie przypisana tylko jemu. - Spróbujmy to zrobić wspólnie, jak najlepiej dla raciborzan - apelował do członków komisji.

Kto znajdzie się w zespole roboczym? To interesowało radnego Leszka Szasnego z NaM-u. Nie chciałby zobaczyć w nim samych urzędników ale to spojrzenie odmienne od wizji prezydenta

- To zawsze problem kogo zaprosić do współpracy, a kogo nie aby kogoś tym nie urazić. Ograniczę się jednak do moich pracowników, ewentualnie pozyskam jakiegoś zewnętrznego konsultanta. Tak postępowały inne gminy. Do mieszkanców wyjdziemy później, z szerokimi konsultacjami i akcją informacyjną - wyjaśnił M. Lenk.

Szczegóły na wiosnę

Anna Ronin z Mniejszości Niemieckiej pytała jak mogą włączać się w tworzenie zasad budżetu obywatelskiego radni miejscy. - Nie chodzi o to, że chcemy się gdzieś pchać, bo chodzi o pomoc, uczestnictwo w tych działaniach. I tyle. Bo wychodzi na to, że my się pchamy, a nas się nie chce - mówiła radna do prezydenta.

Lenk wyjaśnił jej, że istnieje podział władzy na uchwałodawczą i wykonawczą. Według niego prezydent ma informować radę o swoich działaniach, a radni mają prawo korygować jego zamiary. - Oczekuję od państwa podpowiedzi - zwrócił się do A. Ronin.

W kwietniu, napóźniej w maju prezydent chce zapoznać radę z efektami prac nad raciborskim modelem budżetu obywatelskiego.

Co dobre niech przetrwa

Wiceprzewodniczący komisji oświaty Tomasz Cofała dziwi się dlaczego sprawdzona Inicjatwa Lokalna (miejski program pomocy finansowej; ostatnio zrealizowano z niego plac zabaw na Pomnikowej i wymieniono okna w sudolskiej szkole) ma być zastąpiona budżetem obywatelskim? Pierwszy wiąże się z realnym wkładem mieszkanców i ich odpowiedzialnością za zrealizowany projekt. To atuty, których zdaniem Cofały, brak nowemu systemowi.

Budżet obywatelski z kolei nie ma ograniczeń jak np. problem z terenem nienależącym do gminy. Może być on spółdzielczy czy wspólnoty mieszkaniowej i w tej formule za pieniądze samorządu można weń inwestować. To np. okazja do budowy parkingów osiedlowych.

Niesnaski i zazdrości

Janusz Loch z Razem dla Raciborza orzekł, że 1,5 mln zł przeznaczonych na dobrą, słuszną i sensowną sprawę w mieście przyniesie mieszkańcom zadowolenie. - Te same pieniądze zainwestowane w budżet obywatelski doprowadzą do niesnasek i różnych, niepotrzebnych rzeczy. Jestem o tym przekonany. Więcej będzie niezadowolonych. I nie dlatego, że projekt jest lepszy czy gorszy tylko dlatego, że głosowanie wygrał ktoś inny - podkreślił Loch.

Radny Marek Rapnicki też przyznał, że budżet obywatelski może być kością niezgody ale będzie on czekał na rozwój wypadków. - Kwota jest i duża i mała. Ten pierwszy raz będzie obiektem zazdrości ze strony tych, którzy przegrają. Reguły muszą być bardzo precyzyjne, bo narzędzie choć praktyczne jest bardzo trudne - stwierdził.

Leszek Szczasny pocieszał rajców, że raciborska rada nie jest w końcu pionierami w tym temacie i może się wzorować na doświadczeniach innych. - To da się zrealizować. Z każdą inicjatywą wiąże się ryzyko - zauważył.

Szef komisji oświaty Paweł Rycka obawia sie, że pomysły warte realizacji bedą wypierane przez te, które będzie dyktowała większość. - Żeby nie było sytuacji: ja mam pomysł a ty mi go zrób. Inicjatywa Lokalna powinna zostać bo jest wg mnie dużo lepsza, mobilizuje ludzi do tego aby coś od siebie dali. Jak danie przysłowiowej wędki. Budżet obywatelski fajnie to brzmi. Ale to jak dawanie ryby - uważa przewodniczący komisji.

Lenk podsumował dyskusję: zobaczymy po pierwszej, drugiej edycji, bo potrzeb w naszym mieście jest zawsze dużo.

Ludzie:

Anna Ronin

Anna Ronin

Radna Gminy Racibórz

Franciszek Mandrysz

Franciszek Mandrysz

Radny Gminy Racibórz.

Janusz Loch

Janusz Loch

Radny Gminy Racibórz

Leszek Szczasny

Leszek Szczasny

Podróżnik, były radny Gminy Racibórz.

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.

Paweł  Rycka

Paweł Rycka

Radny Gminy Racibórz.