Wtorek, 19 stycznia 2021

imieniny: Henryka, Mariusza, Erwina

RSS

Epidemia koronawirusa:

Maria Wiecha: Jestem dumna z naszego Centrum

05.02.2015 08:52 | 0 komentarzy | red

Stanowisko Marii Wiechy dotyczące artykułu „Zaufali dyrektor i nie dostali pieniędzy” z Nowin Raciborskich z 27 stycznia 2014 roku.

Maria Wiecha: Jestem dumna z naszego Centrum
Maria Wiecha w nowym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Szanowni Raciborzanie

Na początku chciałabym oświadczyć, że wbrew temu co podają niektóre informacje prasowe, od czasu mojej rezygnacji z funkcji dyrektora RCKiK w Raciborzu nikt nie kontaktował się ze mną w celu udzielenia jakiegokolwiek komentarza na temat podnoszonych w mediach spraw, co pozwoliłoby na ich konfrontację i próbę merytorycznego wyjaśnienia.

Ponieważ jednak w ostatnim czasie sprawa mojej osoby oraz nowej siedziby Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu stała się głośna, czuję się zobowiązana do udzielenia sprostowania pewnych „półprawd” oraz insynuacji rozpowszechnianych przez media. Pragnę Państwa poinformować, że ani w stosunku do mojej osoby, ani w stosunku do RCKiK w Raciborzu, w związku z budową nowego budynku, nigdy nie zostały sformułowane żadne oficjalne zarzuty, a prawie wszystkie podnoszone przez media kwestie opierane są na nieżyczliwych i wyrwanych z kontekstu „nieoficjalnych” informacjach.

Mam wrażenie, że wykreowane w artykułach kwestie i pomówienia dotyczące mojej osoby są nie tylko nieprawdziwe ale są próbą złośliwego działania w celu obniżenia mojego autorytetu i zaufania w społeczności. Mam również uzasadnione podejrzenia, że są poza Raciborzem środowiska, które umyślnie i wrogo podsycają napięcie oraz wykorzystują sytuację do fałszowania prawdy w celu wzbudzania wątpliwości dotyczących samego Centrum i w efekcie przejęcia nad nim kontroli.

Jednocześnie oświadczam, iż wszystkie informacje zaprezentowane przeze mnie w tym sprostowaniu są zgodne z prawdą i weryfikowalne.

Czym jest Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu

Ponieważ wiele osób nie wie czym tak na prawdę jest raciborska placówka, chciałabym na wstępie podkreślić, że Centrum jest jedną z 21 tego typu placówek w Polsce, co jest wielkim wyróżnieniem dla naszego miasta. RCKiK w Raciborzu posiada Terenowe Oddziały w Rybniku, Jastrzębiu-Zdroju i Wodzisławiu Śląskim. Informuję również Państwa, że Centrum w Raciborzu zrzesza na obsługiwanym przez siebie obszarze ponad 20 tysięcy Honorowych Dawców Krwi, zatrudnia ponad 130 osób, a roczny budżet placówki wynosi około 18 mln zł. Dzięki ofiarności Honorowych Dawców Krwi, zrzeszonych przy naszym Centrum, którzy są jego największą wartością, nigdy nie brakowało u nas krwi oraz jej składników. Dzięki temu możemy wspierać inne Centra i szpitale w kraju, gdzie występują okresowe niedobory. Taka jest realna skala działalności i powód, dla którego nasz region potrzebował najpierw własnego Centrum, a w konsekwencji także jego nowego budynku. Budynku, który może sprostać nowoczesnym standardom. Stary budynek nie mógł już spełnić tych wymagań.

Czy budowa nowej siedziby Centrum była konieczna i czy była zbyt droga

Raciborskie Centrum funkcjonowało w starym obiekcie wybudowanym w latach 30. ubiegłego stulecia, który nie wypełniał norm higieniczno-sanitarnych. Ze względu na obowiązujące przepisy  działalność Centrum nie mogła być już dalej kontynuowana w starym budynku i w związku z tym konieczna była budowa nowej siedziby. Ministerstwo Zdrowia doceniając funkcjonowanie naszej placówki wydało zgodę na inwestycję i zatwierdziło kosztorys na kwotę około 30 mln zł, jak również zdecydowało się na współfinansowanie inwestycji. W drodze konkursu wybrano projekt, zaś w drodze nieograniczonego przetargu wyłoniono Generalnego Wykonawcę – firmę SKOBUD Sp. z o.o. W ostatnim czasie w mediach rozpowszechniana jest opinia, że Centrum było za drogie, najdroższe w Polsce itp.  Odpowiadam, że RCKiK w Raciborzu jest jedyną placówką w kraju, w której budowa nowej siedziby była bezwzględnie konieczna ze względu na wcześniejszy brak infrastruktury mogącej spełniać określone wymagania. Informuję również, że cała statutowa działalność Centrum została w 2014 roku przeniesiona do nowo wybudowanego budynku, co nie miało miejsca w przypadku żadnego innego Centrum w kraju. Tylko pod takim względem budynek można uznać za najdroższy, ponieważ jest to jedyny nowo powstały obiekt tego typu. Nie jest jednak prawdą, że jest to siedziba ponad stan. Z całą pewnością, wartość rozbudowanej infrastruktury innych dużych Centrów w kraju jest znacznie większa. Dodajmy, że wartość inwestycji w Raciborzu to nie tylko koszt budowy ale również specjalistycznego wyposażenia. Informuję Państwa również, że budynek został w 2014 roku w całości odebrany, dopuszczony do użytku i od lutego prowadzona jest w nim cała statutowa działalność Centrum. Podkreślam również, że w finansowaniu inwestycji w żadnym zakresie nie uczestniczyło ani Miasto ani Powiat Raciborski.

Podwykonawcy

Firma SKOBUD do realizacji inwestycji zatrudniała podwykonawców zatwierdzonych przez Centrum. Muszę jednak podkreślić, że RCKiK w Raciborzu nigdy nie było bezpośrednią stroną żadnej umowy z podwykonawcami, a jedynie z głównym wykonawcą, któremu Centrum zapłaciło za wszystkie wykonane prace.

Niestety,  w trakcie inwestycji wykonawca popadł w niezależne od nas kłopoty finansowe, co w efekcie doprowadziło do ogłoszenia jego upadłości. Z kilkudziesięciu podwykonawców, którzy zostali zatrudnieni przez SKOBUD nie zostały uregulowane  płatności dla czterech firm z Raciborza.

Lokalne firmy zarzucają mi, że zawiodłam ich zaufanie. Muszę jednak podkreślić, że w chwili negocjowania warunków pomiędzy podwykonawcami oraz głównym wykonawcą wszyscy posiadali stosowne obietnice zapłaty od firmy SKOBUD, które do dziś okazały się nie spełnione. Wtedy wszyscy wierzyliśmy, że sprawę uda się skutecznie zakończyć i nikt nieprzypuszczał, że główny wykonawca ogłosi upadłość. Nikogo także do niczego nie zmuszałam, a wszyscy podwykonawcy wiedzieli, że przy tej skali inwestycji istnieje pewne ryzyko. Zanim SKOBUD ogłosił upadłość, wykorzystując możliwości prawne tzw. solidarności wobec podwykonawców, udało się w przypadku kilku poszkodowanych podwykonawców, nie tylko z Raciborza, uregulować ich należności. Warunkiem uregulowania należności było przedstawienie przez podwykonawcę podpisanych protokołów powykonawczych.  Tej procedury nie dokonała ani firma Pana G. Kolasy ani firma SGS. Protokoły odbioru dostarczyli po terminie, kiedy SKOBUD ogłosił już upadłość, a konto jego zajął komornik. W przypadku dwóch pozostałych raciborskich firm roszczenia są jak najbardziej uzasadnione, tylko że do momentu, do którego piastowałam moją funkcję, nie mogłam zgodnie z prawem zamknąć tej sprawy i zapłacić im za wykonaną pracę.

Mam świadomość, że raciborskie firmy, które darzyły mnie zaufaniem, poniosły straty. Z tego miejsca pragnę przeprosić poszkodowanych podwykonawców i zapewnić, że będąc jeszcze dyrektorem placówki robiłam wszystko, co było możliwe, aby wpłynąć na skuteczne rozwiązanie sprawy ze SKOBUDEM. Po ogłoszeniu upadłości przez głównego wykonawcę i bezskuteczności uzyskania ostatecznego rozliczenia przez Inżyniera Kontraktu zatrudniłam niezależną firmę konsultingową, której zadaniem było wykonanie audytu inwestycji, korektę inwestycji budowlanej, tj. robót wykonanych przez SKOBUD, a także rozliczenie prac z podwykonawcami. Wierzę, iż firma ta skutecznie wyegzekwuje poprzez drogę sądową wszelkie zaległe należności dla podwykonawców.

Kwestie finansowe

Nie jest to miejsce na przedstawienie szczegółowej sytuacji finansowej Centrum, jednak chciałabym sprostować kwestię zadłużenia, co do której podawane są w mediach bardzo różne i „nieoficjalne” informacje. Po pierwsze i najważniejsze, kwestia niespłaconych przez SKOBUD zobowiązań wobec podwykonawców nie ma bezpośredniego związku z zadłużeniem Centrum jak to sugerują np. Nowiny. Po drugie, jest oczywiste, że inwestycji  w takiej skali nie realizuje się z oszczędności. Zaciągnięty został  kredyt umożliwiający finansowanie inwestycji oraz zachowanie płynności finansowej placówki. Jestem przekonana, że zobowiązania te Centrum jest w stanie spłacić z bieżącej działalności i bez pomocy środków zewnętrznych. Odchodząc z placówki opracowałam i przedstawiłam w Ministerstwie Zdrowia plan naprawczy na lata 2015 – 2021, z którego wynika, że przy zastosowaniu zawartych w planie założeń, już w 2015 roku, tak jak to było do roku 2013 Centrum wygeneruje zysk, a najpóźniej do roku 2019 spłaci również wszelkie zobowiązania. Prawdą jest, że w 2014 roku Centrum po raz pierwszy w swojej historii wykazało stratę, ale podawane przez media „nieoficjalne” liczby dotyczące zadłużenia są wyrwane z kontekstu i nie oddają rzeczywistej sytuacji. Nadmieniam również, że w czasie swojej działalności Centrum regularnie powiększało swój kapitał zapasowy, który z chwilą mojego odejścia wynosił kilkanaście milionów złotych.

Dodać należy także fakt, iż przeprowadzone ostateczne rozliczenie inwestycji wykazało, iż koszt inwestycji okazał się niższy od zakładanej wartości kosztorysowej.

Szanowni Państwo,

Od 35 lat związana jestem z raciborskim Krwiodawstwem, 24 lata piastowałam funkcję Dyrektora, najpierw Rejonowej Stacji Krwiodawstwa, a od 1999 roku Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu. Swoją pracę zawsze wykonywałam z należytą odpowiedzialnością i starannością, a także z ogromną pasją. Efektem tego był nieustanny rozwój placówki, a także pozyskiwanie wciąż nowych Honorowych Dawców Krwi. Dzięki temu nigdy nie brakowało u nas krwi i jej składników. Pozwalało to również na wspieranie innych Centrów Krwiodawstwa oraz szpitali w kraju. Uwieńczeniem rozwoju raciborskiego Centrum była budowa nowej siedziby mogącej sprostać nowoczesnym europejskim standardom. Przedsięwzięcie to było ogromne i bardzo trudne. Dziś jednak mogę z dumą stwierdzić, iż nowa siedziba działa, ma ogromny potencjał i stwarza duże możliwości dalszego rozwoju placówki.

W ostatnim okresie zapadłam na zdrowiu i niezbędne było wielomiesięczne leczenie, które nadal trwa. Spowodowało to większą niż zwykle moją nieobecność w pracy. Kiedy zorientowałam się, że nie jestem już wstanie tak jak wcześniej efektywnie zarządzać Centrum, zrezygnowałam z funkcji dyrektora. Nie było to dla mnie łatwe. Nie zmienia to faktu, że Centrum jest mi bliskie i życzę mu wszystkiego co najlepsze. Jednak w oparciu o moje wieloletnie doświadczenie wiem, że konieczne jest dalsze dynamiczne i bez kompleksów zarządzanie placówką, bo w przeciwnym przypadku Centrum straci swoje znaczenie i to budzi mój niepokój.

Wiele osób nie mogło i nadal nie może się pogodzić z faktem istnienia nowoczesnego Regionalnego Centrum w Raciborzu. Środowiska te robią dzisiaj wszystko aby podważyć zasadność inwestycji wykorzystując sytuację kiedy główna przeszkoda, którą była moja osoba, odsunęła się na bok.  Ja jednak zawsze starałam się walczyć z marginalizacją naszego miasta. Uważam, że duże instytucje i przedsięwzięcia mogą zaistnieć w Raciborzu tak samo jak w Rybniku czy Katowicach. Ubolewam, że część mieszkańców straciła tę wiarę, a media, nawet lokalne, na co dzień utwierdzają nas w takim przekonaniu.

Nie mogę zgodzić się ze sformułowaniem redaktora Nowin,  iż dziś Centrum zamiast być chlubą miasta stało się motorem jego antypromocji. Tworzona obecnie na zlecenie atmosfera sensacji jak i podsycany przez media czarny PR, z pewnością nie budują dobrego wizerunku placówki, która dzięki zaangażowaniu wielu pracowników oraz Honorowych Dawców Krwi przez wiele lat ustawicznie się rozwijała i z pewnością zasługuje na lepszą ocenę. Niezależnie od tego czy się to komuś podoba czy nie, Centrum będzie zawsze przykładem, że można i warto działać dla dobra Raciborza.

Z przykrością stwierdzam, że niektóre sformułowania zawarte w mediach, także w artykule, do którego się odnoszę, są nie na miejscu i nie zasługują na to żeby je komentować. Pod Państwa ocenę pozostawiam wartość i celowość tych przekazów. Jeżeli redaktorzy powołują się w swoich komentarzach na tak żenujące źródła jak portal Demotywatory, a do tego bezkrytycznie powtarzają „nieoficjalne” i niepotwierdzone informacje, świadczy to o pewnym upadku etyki dziennikarskiej i obiektywności również lokalnych mediów. W tym kontekście proszę zastanowić się czy przypadkiem to nie media stały się motorem antypromocji naszego miasta.

Kończąc pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy chociażby w najmniejszym stopniu przyczynili się do budowy nowej siedziby RCKiK w Raciborzu.

Z wyrazami szacunku
Maria Wiecha

Ludzie:

Maria  Wiecha

Maria Wiecha

Była radna miejska, była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.