Wtorek, 26 stycznia 2021

imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny

RSS

Poseł Henryk Siedlaczek o "zawsze" prusko-niemieckim Górnym Śląsku

03.02.2015 20:16 | 24 komentarze | żet

Okazją do wypowiedzenia się w ten osobliwy sposób był jubileusz 25-lecia Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców Województwa Śląskiego. Kilka miesięcy temu, przy okazji uroczystości związanych z obchodami Roku Gawliny w powiecie raciborskim, poseł na Sejm RP wypowiadał się w zgoła inny sposób. Ale wtedy kontekst wypowiedzi był inny...

Poseł Henryk Siedlaczek o "zawsze" prusko-niemieckim Górnym Śląsku
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przypomnijmy, 2014 rok był w powiecie raciborskim obchodzony jako "Rok arcybiskupa Józefa Gawliny". Okazją dla uczczenia pochodzącego ze Strzybnika Józefa Gawliny, biskupa polowego Wojska Polskiego, żołnierza II Korpusu Polskiego była 50-ta rocznica jego śmierci. Pamiętam jak podczas uroczystości na Zamku Piastowskim w Raciborzu poseł Henryk Siedlaczek z właściwą sobie swadą, barwnie i pięknie opowiadał o wielokulturowym charakterze Ziemi Raciborskiej. Przesłanie wypowiedzi było takie, że Morawianie, Niemcy, Polacy, Ślązacy (lub jeśli ktoś woli polscy i/lub niemieccy Ślązacy) od wieków współistnieli na tym terenie, co zaważyło na jego wyjątkowym charakterze.

Tymczasem okazuje się, że w zależności od sytuacji Henryk Siedlaczek potrafi mówić o Górnym Śląsku (co za tym idzie - również Ziemi Raciborskiej) zupełnie... różnie. Przy okazji innej rocznicy - 25-lecia Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców Województwa Śląskiego - ten sam Henryk Siedlaczek powiedział: "Nie ma co ukrywać, że na tej ziemi mniejszość niemiecka zawsze była obecna. To jest region, który zawsze był związany z państwowością pruską, a później niemiecką. Ta kultura do dzisiaj oddziałuje na naszą codzienną rzeczywistość".

I nie byłoby w tym wszystkim nic niezwykłego (trudno na niemieckiej uroczystości mówić o Polakach, tak jak na polskiej o Niemcach, choć to drugie akurat miało miejsce), gdyby nie to, że w wypowiedzi dla vdg.pl poseł Henryk Siedlaczek zupełnie mija się z prawdą (żeby nie powiedzieć dosadniej).

Otóż Górny Śląsk, czy też jego część, która dziś zawiera się w granicach administracyjnych województwa śląskiego*, do państwa pruskiego został przyłączony dopiero na mocy pokoju wrocławskiego w 1742 roku (kończył on I wojnę śląską). Wcześniej znajdował się on pod panowaniem austriackich Habsburgów. Ciekawostką wartą wzmianki był opór mieszkańców Górnego Śląska przed pruskimi najeźdźcami, przeciwko którym występowało nawet - zazwyczaj indyferentne politycznie - chłopstwo (mieszkańcy Górnego Śląska, głównie katolicy, obawiali się protestanckich Prus). Panowanie pruskie na Górnym Śląsku potwierdziły kolejne, poprzedzone wojnami, postanowienia pokojowe (Drezno 1745, Hubertusburg 1763).

Dodajmy jeszcze, że tereny te nie mogły być "zawsze" związane z państwowością pruską z jeszcze jednego powodu. Państwo pruskie (Prusy Książęce) powstało dopiero w 1525 roku (pokój krakowski). Wcześniej jego tereny wchodziły w skład państwa Zakonu Krzyżackiego. Choć trudno określić historyczne początki "zawsze", to na pewno było to przed 1525 rokiem. Szczególnie często goszczący na Zamku Piastowskim w Raciborzu Henryk Siedlaczek powinien o tym wiedzieć. Pokonując prowadzące do sali konferencyjnej zamkowe stopnie nie sposób nie zauważyć obrazu przedstawiającego wywodzącego się po mieczu z dynastii Piastów księcia raciborskiego Mieszka Laskonogiego, tego samego, który u kresu swego życia sięgnął po tron krakowski. Sam Mieszko Piastem nie jest określany dla żartu czy z przekory.

Uważam, że mówiąc o historii warto wypowiadać się powściągliwie, unikając przy tym skrótów myślowych, bo na te panuje ostatnio osobliwa moda, szczególnie w zagranicznych mediach - gdy piszą o polskich obozach śmierci.

Wojtek Żołneczko

*żeby być dokładnym - po wojnach śląskich przy Habsburgach pozostały południowe skrawki Górnego Śląska z Cieszynem, Opawą i Karniowem

Ludzie:

Henryk Siedlaczek

Henryk Siedlaczek

Były poseł na Sejm RP, obecnie radny sejmiku śląskiego.