Czwartek, 21 marca 2019

imieniny: Benedykta, Lubomiry, Mikołaja

RSS

Nowy wójt Świerklan: Ludzie nie mogą czuć się pokrzywdzeni

03.12.2014 09:36 | 1 komentarz | ska

Tomasz Pieczka, ma 32 lata, żonę, wykształcenie wyższe w zakresie administracji i zarządzania, wiedzy o społeczeństwie i wychowania fizycznego.

Nowy wójt Świerklan: Ludzie nie mogą czuć się pokrzywdzeni
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Szymon Kamczyk. Czy spodziewał się pan takiego wyniku, czy liczył pan bardziej na drugą turę?

Tomasz Pieczka. Spodziewałem się po prostu dobrego wyniku. Ze spotkań z wyborcami i ich  komentarzy wynikało, iż mogę liczyć na znaczące poparcie. Dlatego przejście do II tury było  prawdopodobne, choć oczywiście zwycięstwo w pierwszej turze jest zdecydowanie lepsze.

Dlaczego pana zdaniem ludzie zagłosowali właśnie na pana, a nie na pozostałych kandydatów?

Wydaje się, że mieszkańcy byli już trochę „zmęczeni” dotychczasowymi włodarzami oraz faktem, iż wiele istotnych spraw w gminie nie jest należycie realizowanych, czy też w ogóle nie są podejmowane. Wyczuwalne było oczekiwanie zmian, nowych pomysłów oraz energii w działaniach gminy. Poza tym wyborcy zdążyli mnie już trochę w poprzedniej kadencji poznać i wiedzieli, że podchodzę do problemów mieszkańców poważnie i staram się je w miarę posiadanych możliwości rozwiązywać. Przykładem może być sprawa remontu ulicy Wodzisławskiej, który to wskutek zorganizowanych przeze mnie protestów mieszkańców został zrealizowany, pomimo – delikatnie mówiąc – sceptycyzmu władz gminy. 

Jak kształtuje się rada gminy? Będzie koalicja albo opozycja?

W pierwszym rzędzie należy zauważyć, iż skład rady został znacznie odnowiony i odmłodzony. Tylko 3 dotychczasowych radnych obroniło swoje mandaty. Popierający mnie komitet zdobył 1/3 głosów w radzie, czyli 5 mandatów, nie licząc mojego mandatu radnego, który pozostanie na razie nieobsadzony, aż do wyborów uzupełniających. Oczywiście wystawimy w nich naszego kandydata. Na obecnym etapie, nie wchodząc w szczegóły rozmów koalicyjnych, jestem umiarkowanym optymistą co do możliwości stworzenia większościowej koalicji w radzie gminy. 

Jak podchodzi pan do waśni Jankowice – Świerklany i prób odłączenia się Jankowic?

Przez całą kampanię konsekwentnie, co uwidocznione było również w programie komitetu wyborczego, podkreślałem, że należy podjąć wszelkie możliwe działania i starania, aby istniejące spory czy nieporozumienia rozwiązać w sposób zadowalający dla wszystkich stron. W mojej ocenie jest to możliwe i potrzebne, wymaga to jednak współdziałania w radzie. Gmina składa się z trzech, zbliżonych do siebie pod względem liczby mieszkańców sołectw. Należy zatem zadbać, aby podział środków gminnych był proporcjonalny, a w obszarach dotychczas, w niektórych sołectwach, zaniedbanych trzeba podjąć działania wyrównujące, tak aby żadne sołectwo i jego mieszkańcy nie czuli się „pokrzywdzeni”. Myślę, że jeżeli takie równe proporcje będą zachowane, to prób odłączenia wtedy nie będzie.

Czy w planach są zmiany w urzędzie i jednostkach organizacyjnych na stanowiskach kierowniczych? Kto będzie wicewójtem?

Na obecnym etapie zbyt wcześnie o takie deklaracje. Mogę tylko powiedzieć, że z pracy radnego wyniosłem pewne spostrzeżenia co do pracy urzędu, które pozwolą na stopniowe wprowadzanie zmian oraz poprawek, mających na celu usprawnienie pracy, w szczególności w obszarze pozyskiwania środków unijnych. Na konkrety przyjdzie jednak czas dopiero po wszechstronnym zapoznaniu się z pracą urzędu i jego poszczególnych pracowników. Wicewójtem będzie z pewnością osoba odpowiednio przygotowana do sprawowania tego stanowiska, mająca wspomagać mnie w bieżącym zarządzaniu gminą. Jest już kilku potencjalnych kandydatów, za wcześnie jednak na ujawnianie nazwisk.

Jakie jest pana spojrzenie na organizacje społeczne typu kluby sportowe czy stowarzyszenia?

Osobiście jestem sportowcem z urodzenia. Przez wiele lat grałem w piłkę nożną, ukończyłem AWF, obecnie jestem nauczycielem m.in. wychowania fizycznego oraz trenerem młodych mieszkańców naszej gminy. Sprawy sportu są mi zatem bliskie. Jako wójt będę wspierał wszelką działalność sportową w Świerklanach, oczywiście w miarę możliwości budżetowych, prowadzoną w sposób prawidłowy, rzetelny oraz uczciwy. Sam, niestety, będę zmuszony zrezygnować z prowadzenia działalności trenerskiej, ale oczywiście będę się starał w miarę możliwości odwiedzać gminne boiska, na których będą grać nasi piłkarze. Również działalność społeczna jest i będzie w gminie pożądana i mile widziana, bowiem samoorganizowanie się mieszkańców w sprawach dla nich istotnych, jest jak najbardziej pozytywne. Gmina powinna ułatwiać taką działalność, wspierać ją organizacyjnie czy formalno-prawnie, a w miarę możliwości – również finansowo.

Proszę o podanie dwóch rzeczy, które według pana są najistotniejsze do zrobienia w gminie.

Mój program wyborczy oraz mojego komitetu nakreślił szereg zadań dla gminy w nadchodzącej kadencji. Nie na wszystko wystarczy oczywiście i czasu i środków finansowych, budżet gminny nie jest przecież nieograniczony,  zatem ostrożnie i z rozwagą należy podchodzić do ewentualnych jego zmian. W pierwszym rzędzie należy zadbać o poprawę komunikacji autobusowej w całej gminie, jest to bowiem problem dotykający codziennie jej mieszkańców. Poza tym konieczne jest usprawnienie procesu pozyskiwania środków zewnętrznych, m.in. unijnych, na potrzeby inwestycyjne gminy. W mojej ocenie w tym obszarze jest wiele do zrobienia. Trzeba także pamiętać o bieżących sprawach i problemach  ludzi, tak aby w miarę w jak najszybszy sposób znaleźć odpowiednie rozwiązanie.

Jest pan członkiem koła RAŚ. Jak podchodzi pan do kwestii autonomii regionu?

Tak, jestem członkiem i sympatykiem RAŚ. Popieram program przyznania Śląskowi autonomii, tak jak to miało miejsce przed II wojną światową, oczywiście w formie dopasowanej do rzeczywistości XXI wieku. Nie wyklucza to przyznania większej samodzielności również innym województwom. Śląsk to moja – nasza – mała ojczyzna, mająca cechy odrębności od pozostałych regionów kraju.  Znaczna część mieszkańców gminy w spisie powszechnym podała, iż jest narodowości śląskiej. Myślę więc, że w Świerklanach i Jankowicach poparcie dla autonomii i poczucie „śląskości” jest dosyć wysokie. Niezależnie od powyższego, w mojej ocenie, większość spraw powinna być załatwiana lokalnie, na poziomie gmin oraz województw, bo tylko ,,na miejscu” można dokonywać należytej i szybkiej oceny problemów oraz potrzeb mieszkańców. A później, w porozumieniu z nimi, szukać sposób ich rozwiązania. Dlatego poszerzanie kompetencji samorządów z odpowiednim zwiększaniem środków finansowych na te cele, jest w pełni uzasadnione.