Niedziela, 21 lipca 2019

imieniny: Daniela, Dalidy, Benedykta

RSS

Szykują się „chude” lata... Duży dług, niepewne dochody

08.10.2014 09:09 | 5 komentarzy | art

Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach pozytywnie zaopiniowała wykonanie budżetu gminy za pierwsze półrocze tego roku. Ale rysuje przed gminą czarne wizje.

Szykują się „chude” lata... Duży dług, niepewne dochody
Słuchając opinii RIO, radni i włodarze gminy mieli nietęgi miny.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

RIO to w dużym skrócie organ nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego w zakresie spraw finansowych, m.in. opiniuje projekty budżetów gmin, zaciągane pożyczki, wykonanie budżetów. Opinia katowickiej Izby dotycząca wykonania budżetu gminy Gorzyce za pierwsze półrocze tego roku nie jest zbyt optymistyczna. RIO wydała co prawda pozytywną opinię, ale zwróciła uwagę na wielkość zobowiązań finansowych gminy. Długoterminowe kredyty i pożyczki zaciągnięte przez gminę na dzień 30 czerwca tego roku wynosiły prawie 20,5 mln zł. Zdaniem Izby w kolejnych latach gmina może mieć poważne problemy ze skonstruowaniem budżetu.

Długi coraz większym obciążeniem

RIO wyraźnie podkreśla to w nadesłanej do urzędu i odczytanej na ostatnim posiedzeniu rady gminy opinii: „Spłata tych zobowiązań jest znacznym obciążeniem dla budżetu roku 2014 i budżetów 2015-2016, gdzie planowany wskaźnik zobowiązań (…) jest tylko minimalnie niższy od wskaźnika dopuszczalnego. Bardzo niska realizacja, w I półroczu 2014 roku dochodów majątkowych, w tym dochodów ze sprzedaży majątku (na poziomie 0,04 proc.), które mają bardzo istotny wpływ na kształtowanie się wskaźnika może oznaczać, że w kolejnych latach nie będzie on spełniony a w konsekwencji nie będzie możliwe uchwalenie budżetu w tych latach” - czytamy w opinii RIO, która w całości jest dostępna w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie Urzędu Gminy w Gorzycach.

Kłopoty gminy to więc z jednej strony spore zobowiązania, a z drugiej nieskuteczne próby sprzedaży nieruchomości należących do gminy. Od kilku lat gmina próbuje sprzedać działki w strefie przemysłowej w Gorzyczkach, a także budynki w Turzy (m.in. dawnej szkoły) rokrocznie wpisując do kolejnych projektów uchwał budżetowych prognozowane wpływy finansowe z tego tytułu. W cytowanej opinii RIO stwierdziła, że gmina albo wreszcie sprzeda owe nieruchomości i pozyska w ten sposób dodatkowe środki, albo będzie musiała przekonstruować budżet i wieloletnią prognozę finansową tak, by w przyszłych latach dopuszczalne wskaźniki zadłużenia zostały spełnione.

Dotacja podreperuje budżet

Skoro kupca lub kupców na działki nie udało się znaleźć przez kilka ostatnich lat, to trudno spodziewać się, że uda się to w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Gmina otrzyma jednak najprawdopodobniej niespodziewane finansowe koło ratunkowe. - Liczymy na pozyskanie refundacji na przebudowę ulicy 27 Marca w Turzy, którą wykonaliśmy kilka lat temu. Mamy informacje, że urzędowi marszałkowskiemu zostały środki do podziału i nasza gmina ma otrzymać refundację tego zadania. Obecnie czekamy na podpisanie stosownej umowy – wyjaśnia Bernadeta Grzegorzek, skarbnik gminy. Mowa o kwocie ponad 700 tys. zł. Pozwoli ona wyrównać większą część niedoborów finansowych z tytułu braku sprzedaży działek. Ale w długofalowej perspektywie problemu nie rozwiąże. Dlatego przyszłość rysuje się dla gminy na wyjątkowo trudną i chudą. - W przyszłych latach by utrzymać się we wskaźnikach musimy drastycznie ograniczyć wydatki. Na pewno nie możemy już planować dochodów z tytułu sprzedaży nieruchomości w strefie gospodarczej. Chyba, że znajdzie się naprawdę pewny inwestor – przyznaje skarbnik gminy.

Artur Marcisz


Zamiast strefy gospodarczej osiedle domków jednorodzinnych?

Problem ze sprzedażą działek pod działalność gospodarczą w strefie przemysłowej w Gorzyczkach nieopodal zjazdu z autostrady A1 sprawia, że pojawiają się pomysły, by w inny sposób zagospodarować te tereny. - Zmieńmy charakter przynajmniej części tych działek i przeznaczmy je pod zabudowę mieszkaniową. Może wtedy będzie większe zainteresowanie – argumentuje Henryk Grzegoszczyk, sołtys Gorzyczek. Pomysł raczej bez szans na realizację. - Miejsc pod zabudowę mieszkaniową w naszej gminie jest dość. A nam chodzi o miejsca pracy – wyjaśnia Piotr Oślizło, wójt Gorzyc.