Wtorek, 17 lipca 2018

imieniny: Anety, Aleksego, Julietty

RSS

Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie może zwolnić byłego prezesa Stanisława Jaszczuka. Tak zdecydowali radni

18.09.2014 11:27 | 3 komentarze | pm

W lipcu tego roku Stanisław Jaszczuk, rybnicki radny z ramienia PiS, został odwołany ze stanowiska prezesa RSM. Jednak, aby został zwolniony ze spółdzielni, musiała na to wyrazić zgodę rada miasta. Wszystko w związku z art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym, który stanowi, że „rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem”. Odpowiedni wniosek, podpisany przez obecnego prezesa RSM Marka Gruszczyka, trafił do Rady Gminy Miasta Rybnika. Ta zajęła się nim podczas wrześniowej sesji.

Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie może zwolnić byłego prezesa Stanisława Jaszczuka. Tak zdecydowali radni
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Stanisław Jaszczuk nie potrafi pogodzić się z tym, że został odwołany z funkcji prezesa RSM i nadal pobiera pensję, jak wynika z pisma RSM, ok 12 tys. zł. Koalicja BSR – PiS zrobi wszystko, aby tę uchwałę przegłosować. Jest to sytuacja nieakceptowalna społecznie. Mamy sądy pracy, byłoby dobrze gdyby Stanisław Jaszczuk tam szukał sprawiedliwości, a nie zasłaniał się mandatem radnego – mówił wzburzony Piotr Kuczera z PO, który tłumaczył również, że ustawy, które w swoisty sposób chronią radnych, nie zostały stworzone, aby bronić posad, tylko ewentualnie pomagać radnym, którzy rzeczywiście są szykanowani w związku z wykonywaniem mandatu. – Czytając pisma skierowane do nas przez RSM, ni jak nie potrafię się dopatrzeć takiej przesłanki – dodał Kuczera.

Podczas dyskusji na  sali plenarnej, radni podzielili się na dwa obozy. Ci z PO bezpardonowo atakowali pomysł obrony Stanisława Jaszczuka, za którym murem stali radni z BSR i PiS. – Przedstawione przez pana Jaszczuka wywody, przypominają schizofreniczny bełkot – powiedział Wojciech Kiljańczyk (PO). Franciszek Kurpanik zapytał Jaszczuka czy to co robi jest moralne i etyczne. – To co można przeczytać we wniosku o  niewyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy to skandal, kłamstwo i hipokryzja. Ile pan jeszcze chce wyrwać pieniędzy ze spółdzielni mieszkaniowej? – pytał radny PO. W końcu do głosu doszli również przedstawiciele koalicji rządzącej. – Żaden pracodawca nie napisze, że funkcja radnego przeszkadza w wykonywaniu obowiązków zawodowych – bo byłby durnym pracodawcą – bronił koalicjanta Michał Chmieliński z BSR. Bezpartyjny Leszek Kuska również wstawił się za Jaszczukiem. – Jestem zasmucony opiniami, które tu usłyszałem. Każdy ma prawo bronić swojego stanowiska pracy. Dlaczego w waszych wypowiedziach jest tyle nienawiści? Dlaczego atakujecie osobę, która poczuła się niesprawiedliwie zwolniona? Od tego jest sąd pracy – mówił Chmieliński.

Przed samym głosowaniem, głos zabrał Stanisław Jaszczuk. – Uważam, że odwołanie całego zarządu, ze mną jako prezesem na czele, było bezpodstawne. Przyszła nowa grupa, która trzyma władzę i zadecydowała, że lepszy jest stary prezes niż nowy. Teraz bronię się przed statusem bezrobotnego, na który sobie nie zasłużyłem. Pracowałem dobrze i nie wyobrażam sobie, że teraz nic nie będę robił – mówił Jaszczuk.

Ostatecznie w głosowaniu wzięło udział 23 radnych. 13 była za (BSR, PiS), 10 przeciw (PO). To oznacza, że rada nie wyraziła zgody na zwolnienie Stanisława Jaszczuka z rybnickiej spółdzielni. RSM przysługuje prawo odwołania się od tej decyzji do sądu administracyjnego.

Więcej w najbliższym Tygodniku Rybnickim

Ludzie:

Stanisław Jaszczuk

Stanisław Jaszczuk

Radny Miasta Rybnik.