Sobota, 25 maja 2019

imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

RSS

SYTUACJA HYDROLOGICZNA:

Wyprodukowanie pół litra wódki kosztuje dwa złote. Państwo żyje z akcyzy na używki

05.09.2014 10:59 | 2 komentarze | ż

W ubiegłym roku z tytułu akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe do budżetu państwa trafiło 29 miliardów złotych. Kwota ta bez problemów wystarczyłaby na pokrycie wydatków związanych z obroną narodową bądź ochroną zdrowia. Niech nas jednak nie zmylą suche statystyki. Koszty generowane przez osoby z chorobą alkoholową są znacznie wyższe od dochodów z akcyzy.

Wyprodukowanie pół litra wódki kosztuje dwa złote. Państwo żyje z akcyzy na używki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Akcyza z założenia jest nakładana w celu ograniczenia spożycia alkoholu i papierosów. Jednak stanowi znaczną część dochodów budżetu państwa i tak naprawdę nie jest jednoznaczne, czy państwo chce chronić zdrowie obywateli, czy zarabiać na ich słabościach.

Palacze i amatorzy procentowych trunków zasilili budżet państwa niebagatelną kwotą 29,2 mld złotych. Stanowi to około 25 procent wartości podatku od towarów i usług, czyli popularnego VAT-u, który jest największą pozycją przychodową.


Wybrane pozycje dochodowe budżetu państwa w 2013 roku:

(rodzaj podatku - wartość (w mld złotych) - udział w całkowitych dochodach)

  • podatek od towarów i usług - 113,411 - 40,63%,
  • podatek akcyzowy - 60,653* - 21,73%,
  • podatek od osób fizycznych - 41,290 - 14,79%,
  • podatek dochodowy od osób prawnych - 23,075 - 8,27%,
  • podatek od gier - 1,303 - 0,47%.

*Podana kwota obejmuje również akcyzę za paliwo i inne towary. Podana wcześniej kwota 29,2 mld zł stanowi tylko wpływy z akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe, źródło: Ministerstwo Finansów


Największe dochody z wódki

Przychody z akcyzy na alkohol w ubiegłym roku wyniosły 11 mld złotych. To o pół miliarda więcej, niż budżet wydał na wymiar sprawiedliwości w tym samym czasie. Zgodnie z ustawą, zostały one podzielone na trzy grupy: alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane i wyroby pośrednie.

Najwięcej państwo zainkasowało z podatku dotyczącego najmocniejszych trunków, których zawartość alkoholu przekracza 22 procent. Wynika to z faktu, że każda z wymienionych grup podlega innej stawce podatku, a im mocniejsze alkohole, tym jest ona wyższa. Jedną z grup są wina i napoje fermentowane, do których zaliczyć można zyskujący na popularności cydr.

Piwa pijemy najwięcej

Jak podaje Związek Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, Polska od końca ubiegłego wieku nie jest już krajem, w którym spożywa się przede wszystkim mocne alkohole.

- W 2012 roku statystyczny Polak wypił 99,4 litrów piwa, 8 litrów wódki i innych mocnych trunków i 6,5 litrów wina. Wyroby spirytusowe pozostają najbardziej uregulowaną i opodatkowaną kategorią alkoholi.

Polacy coraz chętniej sięgają po wódki smakowe o niższej zawartości alkoholu. - Ten segment dynamicznie się rozwija i obecnie stanowi 22 procent rynku wódki - tłumaczy Iga Wasilewicz, przedstawicielka branży.


Łączne dochody z akcyzy na alkohol (w mld złotych):

  • 2011 - 10,296,
  • 2012 - 10,583,
  • 2013 - 11,035,
  • I-VI 2014- 4,8804.

źródło: Ministerstwo Finansów


Patrząc na łączne dochody z akcyzy na alkohol, w pierwszej połowie 2014 roku także widać spadek. Przez pierwsze sześć miesięcy roku do kasy Skarbu Państwa wpłynęło 4,88 mld złotych. Jeżeli tempo spożycia się utrzyma, to łącznie z tego tytułu wpłynie około 10 miliardów złotych, czyli o miliard złotych mniej niż rok wcześniej.

- W przypadku mocnych alkoholi akcyza stanowi ponad połowę ceny produktu, podczas gdy w innych kategoriach alkoholi jest to 5-25 procent - tłumaczy przedstawicielka Polskiego Związku Spirytusowego. Jak dowiedział się Money.pl, 65 procent ceny butelki wódki stanowią podatki (VAT i akcyza). Według danych związku, przy założeniu, że pół litrowa butelka wódki kosztuje 23 złote, to koszt jej wyprodukowania to 2 złote. W tej chwili stawka akcyzy w Polsce jest wyższa w stosunku do wszystkich krajów ościennych.

Dochody z papierosów

Jak wynika z informacji uzyskanej przez Money.pl od Ministerstwa Finansów, w pierwszej połowie 2014 roku branża tytoniowa w Polsce przekazała do budżetu 8,641 mld złotych. W całym ubiegłym roku było to 18,206 mld. Gdyby dodać do tej liczby jeszcze 2 mld złotych, to kwota pochodząca z akcyzy na wybory tytoniowe byłaby równa temu, co wydano w tym samym czasie na obronę narodową. Warto też dodać, że Polska jest jednym z największych eksporterów papierosów na świecie. Przed nami są tylko Niemcy i Holandia.

Jak wskazuje ustawa o podatku akcyzowym, do wyrobów tytoniowych zaliczamy papierosy, tytoń do palenia oraz cygara i cygaretki. Resort podaje jednak przychody od wyrobów tytoniowych zbiorczo, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów w spawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych.


Łączne dochody z akcyzy na wyroby tytoniowe (w mld złotych):

 

  • 2011 - 18,264,
  • 2012- 18,579,
  • 2013 - 18,206,
  • I-VI 2014 - 8,641.

 

źródło: Ministerstwo Finansów


Z początkiem tego roku akcyza na papierosy wzrosła o 5 procent. To, z jak wysokim podatkiem w 2014 roku będziemy nabywać papierosy, nie będzie jednak wynikało, tak jak w przypadku alkoholu, z daty produkcji. Według informacji resortu finansów tylko do końca lutego mogły być sprzedawane papierosy ze starymi znakami akcyzy. Zatem teraz nie kupimy już papierosów ze starych zapasów. Dyrektor Stowarzyszania Przemysłu Tytoniowego, Magdalena Włodarczyk zdradziła, że podatki (podatek akcyzowy i VAT) stanowią po podwyżce 85 procent ceny paczki papierosów. Przy założeniu, że kosztuje ona 13 złotych, odkładamy do budżetu państwa około 10 złotych.

Ministerstwo szczyci się faktem, że dochody z podatku są podobne, a liczba kupionych przez Polaków papierosów spada. Nie musi to oznaczać, że mniej palimy, Branży szkodzi szara strefa. Według badania Instytutu Doradztwa i Badań Rynku Almares, obejmuje ona w Polsce 14,5 procent rynku tytoniowego.

Wymogi zdrowotne to nie jedyny powód wyższego opodatkowania papierosów. Ministerstwo tłumaczy to regulacjami unijnymi, zgodnie z którymi do 2018 roku akcyza na wyroby tytoniowe ma wynieść docelowo 60 procent średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży papierosów dopuszczonych do konsumpcji, ale nie mniej niż 90 euro na 1000 sztuk.

Koszty palenia i picia

Jak tłumaczy Krzysztof Brzózka z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, wydatki na przeciwdziałanie alkoholizmowi nie są w żaden sposób powiązane z przychodami z akcyzy. Oznacza to, że niezależnie od tego, ile pijemy, to na problemy związane ze spożyciem alkoholu wydajemy mniej więcej tyle samo.

Według danych NFZ przekazanych do PARPA w ubiegłym roku na leczenie uzależnień z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia wydano około 370 mln złotych. Z kolei samorządy przeznaczyły na ten cel pieniądze pochodzące z opłat dotyczących zezwoleń na sprzedaż detaliczną oraz podawanie alkoholu, których łączna wartość to 719 mln złotych. Budżet samej agencji na ten rok to około 6,5 mln złotych. Jej dyrektor podkreśla, że wydatki związane z alkoholizmem to nie tylko koszty związane z leczeniem uzależnień.

- Alkoholizm może powodować do około 60 chorób, na które z pieniędzy NFZ wydaje się około 8-12 procent budżetu funduszu. Do tego dochodzą kwestie wypadków drogowych powodowanych przez nadużywanie alkoholu wraz z finansowaniem wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Jedno takie zdarzenie drogowe kosztuje gospodarkę około 2,7 mln złotych - wylicza Krzysztof Brzózka.

Według raportu Instytutu Organizacji Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego, należy do tego dodać również koszty pośrednie, takie jak zwolnienia chorobowe, renty i inwalidztwo, przedwczesną śmiertelność, utratę produktywności w pracy i bezrobocie, a także koszty niepoliczalne, do których można zaliczyć spadek jakości życia, cierpienie rodzin i zły wpływ na wychowanie dzieci.

Z wyliczeń wynika zatem, że wydatki związane problemem alkoholizmu są znacznie wyższe od dochodów budżetu państwa związanych z akcyzą na alkohol.

- Mniej więcej czterokrotnie więcej wydajemy na likwidację szkód spowodowanych przez nadużywanie alkoholu, niż otrzymujemy z podatku akcyzowego - podsumowuje Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA.

Przemysław Ławrowski, Money.pl


Polecamy również: