Witam wszelkich zaglądaczy dzwonowych (widzę po liczniku, że jest ich trochę
Jak już mieliście Szanowni Internauci okazję pooglądać i posłuchać dzwonowych ciekawostek, to z pewnością zwracaliście uwagę nie tylko na ciężar dzwonów ale i ich nazwy. Z polskiego punktu widzenia są one i w rodzaju męskim jak i w żeńskim.
Zatrzymajmy się teraz nad dzwonami o "żeńskiej" nazwie. Jest tych "kobiet" trochę na wieżach i dzwonnicach w Europie
Maria Dolens (prawie 23 tony)
Concordia (18 100 kg)
Potentia (13 660 kg)
Gloriosa - Frankfurt nad Menem (11 950 kg)
Gloriosa - Erfurt (11 450 kg)
Pretiosa (10 500 kg)
Susanna (8 000 kg)
Hosanna (5 250 kg)
Sporo tych dzwonów jest w Niemczech (tych męskich także

)
Moim cichym marzeniem jest to, by i Racibórz miał też swój dzwon (wielki, godny jego historii i tytułu "Królewskie Miasto Racibórz"). W związku z tym, że nowy biskup ordynariusz Andrzej Czaja, czyni starania, by Rzym w procesie beatyfikacyjnym wyniósł do godności ołtarzy siostrę Eufemię (Ofkę) - to proponuję, by władze miasta jak i mieszkańcy ufundowali na ten uroczysty akt - właśnie spory dzwon. Można zbierać przez dłuższy czas, bo wątpię, by miasto chciało samo zapłacić za odlanie dzwonu. By uczcić 9 wieków praw miejskich miasta, to odlać 9 tonowy dzwon. Można przyjąć inną "miarę". Miasto uzyskało prawa miejskie w 1217 roku - więc odlać dzwon 12 tonowy. I aby uczcić pamięć naszej "krajanki" Eufemii, to nazwać go : dzwon "EUFEMIA" - idealnie, by zadzwonił już w dniu samej beatyfikacji . Taki dzwon może być naszym nowym symbolem i sporą atrakcją turystyczną. Wystarczy zobaczyć jakie tłumy zbierają się pod katedrami czy dzwonnicami, na których są zawieszone giganty - że już nie wspomnę obowiązkowych spotkań o północy w Sylwestra, by przywitać Nowy Rok przy dźwięku bijącego dzwonu (takie rzeczy praktykuje się w miastach i miejscowościach z dużymi dzwonami). Dzwon mógłby bić w takie dni :
1) Nowy Rok (powitanie)
2) 16 stycznia (św. Marcelego- patrona Raciborza)
3) 17 stycznia ( Eufemii - patronki Raciborza i "imieniny" dzwonu)
4) Wielkanoc
5) 3 maja (święto Konstytucji a także M.B.Królowej Polski)
6) 1 września (uczczenie kolejnej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej)
7) 11 listopada (święto Niepodległości)
8) 24 grudnia (w Wigilię - 10 minut przed Pasterką)
9) śmierć i wybór Papieża
Teraz tylko pomyśleć nad stosowną lokalizacją dzwonu wraz z "wieżyczką" lub konstrukcją, na której będzie zawieszony. Na wieży kościoła farnego taki dzwon się nie zmieści. I nie mam tutaj na myśli budowanie wielkiej (wysokiej) wieży, lecz takiej, w której mógłby spokojnie wisieć i bujać się dzwon - a turyści mogli wejść do środka wieży i po iluś stopniach dojść do dzwonu i go "dotknąć".
Co o tym sądzicie?

Właśnie tak zaglądałem po fotkach, by wybrać jakąś, która ilustruje mój pomysł
Gdyby pomyśleć o murowanej konstrukcji dla "naszej" Eufemii, to może być coś bardzo podobnego do tej wolno stojącej dzwonnicy w Licheniu. Tylko że mam na myśli 1/3 z tego co widać i bez tego zadaszenia u dołu. Ten największy dzwon, który widać - to Józef (11 600kg) - czyli bardzo bliski mojemu pomysłowi. Jest w środku możliwość zobaczenia dzwonu z bliska. O czymś takim myślałem

A Tak wygląda od środka
Lub konstrukcja bez zadaszenia jak tutaj. Dzwon Concordia 2000 ( 18 100 kg)

Albo całkiem prosto jak to ma miejsce z dzwonem Maria Dolens ( ok 23 tony) Dzwon ten każdego dnia przed 17:00 dzwoni kilka minut. Jest on podświetlany od dołu przez reflektorki zamieszczone w chodniku
