|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
 |
|
 |
|
 |
Aktualności ›
Informacje
|  |
poniedziałek, 8 lutego 2010 | raj
Wodzisław, Aktualności |
|
Puste autobusy przestaną jeździć?
Dlaczego Żory płacą znacznie mniej za komunikację miejską od Wodzisławia choć są większym miastem
Oba miasta są porównywalne pod względem liczby mieszkańców (Wodzisław 49 tys., Żory 60 tys. z) i wydawałoby się, że dotacja z ich budżetów na komunikację miejską powinna być podobna. Tymczasem do kasy Międzygminnego Związku Komunikacyjnego z siedzibą w Jastrzębiu Wodzisław planuje wpłacić w tym roku 3 mln zł, natomiast Żory o milion mniej. – W Żorach mamy bardziej przejrzysty układ komunikacyjny. Prawie 80% mieszkańców mieszka na niewielkim obszarze. Są to głownie blokowiska. Stąd dojazd jest łatwiejszy – wyjaśnia Daniel Wawrzyczek, przewodniczący Zarządu MZK i jednocześnie wiceprezydent Żor. Dodaje ponadto, że wzrastające koszty Wodzisławia biorą się także ze spadającej liczby pasażerów. – Rocznie jest ich mniej o ok. 0,8%. Niby niewiele, ale już w ciągu dziesięciu lat mamy 10% - dodaje Wawrzyczek. Zaznacza przy tym, że Związek może zorganizować tańszą komunikację dla miasta, jednak konieczne jest ograniczanie kursów. W przypadku Wodzisławia nie jest to możliwe bez konsultacji z kilkoma gminami powiatu wodzisławskiego, ponieważ tylko trzy linie poprowadzone są wyłącznie przez Wodzisław. Pozostałe przebiegają także przez obszar innych gmin.
Będziemy rozmawiać
Wiele wskazuje jednak na to, że do redukcji najmniej opłacalnych linii jednak dojdzie. Taki wariant na ostatniej sesji rady miejskiej przedstawił Dariusz Szymczak, wiceprezydent Wodzisławia i członek Zarządu MZK. – Widzimy, że są możliwości cięć, jednak sprawdzimy napełnienie poszczególnych autobusów na konkretnych trasach. Przeprowadzimy analizę dotyczącą organizacji komunikacji w mieście. Wyniki skonsultujemy z władzami gmin, których będą one dotyczyć. Za wcześniej jednak mówić o tym, czy będą cięcia czy nie. Musimy poczekać na konkrety – wyjaśnia Dariusz Szymczak.
Komfort jazdy (nie)najważniejszy
Podczas sesji na której dyskutowano na temat komunikacji miejskiej radny Jan Grabowiecki pytał o stan taboru jakim dysponuje PKS obsługujący teren powiatu wodzisławskiego. Ma bowiem duże wątpliwości co do jego jakości. Zdaniem władz MZK nie ma potrzeby zabiegania o komfort na najwyższym poziomie, bo to się po prostu nie opłaca. – Nie ma z naszej strony nacisków, by te pojazdy były bardzo nowoczesne. Ma to bowiem przełożenie na koszt wozokilometra. Czym lepsze pojazd, tym wyższa cena. Zadawala nas, gdy te autobusy są sprawne i w miarę dobre – mówi Daniel Wawrzyczek.
Ponad 4 tysiące kilometrów dziennie
W Wodzisławiu znajduje się 78 przystanków. W dni robocze autobusy MZK przejeżdżają 4400 km, w okresach wolnych od zajęć szkolnych 4100 km, w soboty 2470 km, w niedzielę 2100 km. Cena jednego wozokilometra wynosi 2,5 zł. Jeszcze w tym roku może ulec zmianie. We wrześniu MZK rozstrzygnie przetarg na obsługę powiatu wodzisławskiego. – Jakie pojawią się stawki tego nie wiemy – mówi szef MZK.
Dotacja Wodzisławia do MZK
2006 – 2 mln zł
2007 - 2 mln 166 tys. zł
2008: 2 mln 682 tys. zł
2009 – 2 mln 951 tys. zł
2010 – 3 mln zł (plan)
(raj)
|
|
| |
|
|
|
Komentarze użytkowników »
|
napisał: ~Menda Rybnicka
01-03-2010 16:29
|
Zostawcie te tabele w spokoju. Po pierwsze są już nieaktualne, a po drugie wychodzi z nich, że tylko PKM Jastrzębie i Transgór Rybniku kupują co jakiś czas nówki.
Z drugiej strony i Transgór i PKM Jastrzębie mają sporo używanych ale bardzo dobrych autobusów sprowadzonych z Niemiec. Kłosok sprowadza tabor o zgrozo - nawet jeżdżące po zepsutych polskich drogach z innych miast... V-bus i PKS bazują tylko na starym sprzęcie, a przecież V-bus w całości pracuje na rzecz MZK. Tabor to nie wszystko. Liczy się też organizacja, podejście do pasażera, innowacyjność, a pod tym względem MZK to kompletna Afryka. |
napisał: ~OW 1922
01-03-2010 15:03
|
Z tych tabel wynika, że najstarszy autobus w Rybniku ma 21 lat, a w PKM 14 lat. Ponad to w Rybniku autobusów poniżej 10-tego roku życia jest tylko 24, a w PKM aż 36. Więc różnica pomiędzy PKM a ZTZ jest ogromna na niekorzyść ZTZ. |
napisał: ~wnerwiony podróżny
01-03-2010 13:56
|
trzeba sobie szczerze powiedzieć, że MZK największe trupy wypuszcza na trasy Wodzisławia, Radlina i Rydułtów! Same jelcze, jakieś małe busiki i używane many z lat 80. Szanowni włodarze - powinniście nie tolerować takiej polityki MZK. Pomijam już to, że kursów jest co raz mniej |
napisał: ~k...k
01-03-2010 13:50
|
do pracy dojeżdżam autobusem rannym - 5.20, faktycznie jest nas około 5 do 10 osób, ale wracam ok godz 15 i tu nieraz nie ma gdze usiąść jest tyle ludzi, czasem autobus nie zatrzymuje się na następnych przystankach, tymi kursami chyba sobie "nadrabiają". Mam dużą wadę wzroku, nie dostanę pozwolenia na prawo jazdy, a jak mi zlikwidują ten autobus to nię będę mógł dojechać do pracy... no cóż widmo żebractwa o skórkę chleba już blisko mnie... pozdrawiam |
napisał: ~do grzegorz
01-03-2010 13:40
|
No faktycznie te rybnickie wozy są bardzo, bardzo stare. Nie chciałbym, aby po Wodizu jeździły takie zabytki. |
|
 |
|
|
|
|
|
| |