W środku się we mnie gotowało
Rafał Jabłoński: Kiedy powstanie nowa partia, której będzie Pan członkiem?
Adam Gawęda: Zebraliśmy już wymaganą liczbę podpisów, na Śląsku kilka tysięcy. Najważniejszy jest program i statut partii, która w ubiegły piątek została zarejestrowana. Trwa procedura rejestracji stowarzyszenia. Został też utworzony Klub Parlamentarny, w którym jest osiemnastu posłów i jeden senator. Pierwotna nazwa miała brzmieć: „Polska Jest Najważniejsza”. Jednak w tym samym czasie wniosek złożył inny podmiot o tej samej nazwie. System wprowadził go do rejestru szybciej, teraz musimy nazwę nieco zmodyfikować, będzie rozwinięta o dodatkowy człon. Jeśli chodzi o partię to nie ma takiego problemu.
Co proponujecie jako nowa formacja ?
Zależy nam, by nasz program odzwierciedlał prawdziwe problemy i oczekiwania ludzi, dlatego poddany został szerokim konsultacjom. Jeśli chodzi o Śląsk, to będzie on głównie skierowany na gospodarkę, energetykę i górnictwo. Innym obszarem będzie ochrona zdrowia. Nasz kolega, poseł Andrzej Sośnierz - twórca Śląskiej Kasy Chorych i były prezes NFZ - przedstawił podstawy programowe skierowane m.in. na likwidację NFZ. Trzeci filar to rodzina i opieka społeczna. Aby program był solidny i odpowiadał wielu Polakom korzystamy z doświadczenia profesorów wielu uczelni i ekspertów.
Są już nowe struktury PJN w powiecie wodzisławskim?
Jesteśmy w trakcie ich budowy. Jednak wrócę do okresu wyborów samorządowych, wtedy to na spotkaniu z członkami i sympatykami PiS powiedziałem, że rozważam przejście do nowego ugrupowania. Jednak do czasu rozstrzygnięcia wyborów nie podejmowałem decyzji i nie udzielałem żadnych informacji, choć w mediach już było głośno. Po wyborach podsumowaliśmy kampanię i poinformowałem o przystąpieniu do PJN-u. Z partii zostałem wykluczony na początku grudnia. Decyzja zapadła zaocznie bez mojego udziału. Od stycznia więc pracuję nad budową nowych struktur zarówno w powiecie wodzisławskim, jak i w całym okręgu rybnickim oraz na Podbeskidziu.
Ludzie związani z PiS pójdą za panem?
Myślę, że większość tak. Wierzę, że będą również nowi. Nikogo jednak nie nakłaniam i nie namawiam do przyspieszenia podjęcia decyzji. To wymaga czasu i musi wypływać z własnego przekonania, dlatego nie zamierzam na nikogo wywierać presji. Poza tym nie trzeba być w partii, można zostać członkiem stowarzyszenia PJN.
Stowarzyszenie Forum Ziemi Wodzisławskiej Józefa Szymańca połączy się ze stowarzyszeniem PJN?
Niekoniecznie. Myślę, że niezależność Forum jest cenną wartością. Przecież można właśnie poprzez współpracę wiele wspólnie osiągać.
Nigdy na łamach Nowin Wodzisławskich nie mieliśmy okazji zapytać Pana wprost. Dlaczego nie PiS?
Nigdy się nie wyrzekłem swoich przekonań i poglądów, ani nie zapominam tego co robiłem w tej partii. W 2007 r. była to silna formacja centroprawicowa. Przystępowałem do partii powstałej na bazie Porozumienia Centrum. Po wyborach Liga Polskich Rodzin nie weszła do parlamentu i PiS dość mocno skierowało swoją orientację na skrajną prawą stronę. Potem była tragedia w Smoleńsku, która z pewnością wywarła duży wpływ na polską scenę polityczną. Nie rozstrzygając kto zawinił uważam, że Smoleńsk nie powinien być elementem walki politycznej, ale sprawą kluczową do właściwego zbadania, bo przecież chodzi o przyszłe bezpieczeństwo naszego państwa. Mam zaufanie do polskich prokuratorów i śledczych, którzy tę sprawę prowadzą. Powinno im zależeć na solidnym wyjaśnieniu okoliczności tej tragedii. Przecież ich nazwiska już do końca będą widniały w dokumentach tak ważnej sprawy. Ubolewam oczywiście, że rząd w tak naiwny sposób oddał ją w ręce Rosji. A tak na marginesie, jeśli będziemy się bratać z agentami to finał jest do przewidzenia.
Kogo ma Pan na myśli?
Rosję, ale nie jako naród, tylko przywództwo Rosji - Premiera Putina. Nie mam zaufania do premiera, który był agentem KGB. Jak mam mieć zaufanie do osoby, która de facto kieruje śledztwem po stronie rosyjskiej, a ma taką historię?
Wróćmy do partii. To co się wydarzyło w PiS po Smoleńsku przyspieszyło Pana decyzję o odejściu?
Po tej tragedii zapadały szybkie decyzje. Jarosław Kaczyński startuje w wyborach prezydenckich. W mojej ocenie nie była to politycznie najlepsza decyzja, choć miał do tego moralne prawo, stracił swojego brata i chciał dokończyć zadania zapoczątkowane przez Lecha Kaczyńskiego. Można było wykreować inną osobę gotową walczyć o fotel prezydenta i ostatecznie zwyciężyć. Potem kampania, w którą się mocno zaangażowałem, a która pokazała, że Polacy oczekują odejścia od ostrej, konfrontacyjnej polityki. Wizja ta spotkała się z przychylnością blisko ośmiu milionów Polaków. Jestem przekonany, że ten wielki ruch należało kontynuować. Stało się jednak inaczej.
Pierwsze wykluczenia z partii Pana koleżanek przyspieszyły decyzję o opuszczeniu PiS?
Tak. Przed wyborami samorządowymi byłem w niezręcznej i trudnej sytuacji. Wykluczenie J. Kludzik-Rostkowskiej, E. Jakubiak i P. Poncyliusza oraz odejście grupy związanej z Lechem Kaczyńskim spowodowało, że wielu zrezygnowało z naszych list wyborczych. Pozostałych do końca popierałem. W środku się we mnie gotowało, bo wcale tak nie musiało być. Uważam, że to były bardzo poważne błędy ścisłego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Te okoliczności, choć nie są jedynymi, spowodowały o moim odejściu. Nie chcę uczestniczyć w nic nie dającej wojnie Polsko – Polskiej, chcę się poświecić konkretnym sprawom.
To koniec współpracy z PiS?
Nie wykluczam tego w przyszłości. PJN widzi też możliwość współpracy z Platformą Obywatelską. Ideowo wiele postulatów jest zbieżnych z naszym programem. Niestety ostatnie lata to w dużej mierze czas stracony przez PO. Przy tak dużym poparciu mogli zrobić dużo więcej, zamiast tego zajmowali się wizerunkiem i kolejnymi wyborami.
Odejście z PiS to dla Pana spore ryzyko. Szansa wejścia do parlamentu jako poseł PJN będzie mniejsza. Wybory już za kilka miesięcy.
Tak, ale muszę żyć w zgodzie ze swoimi poglądami. Swoją rolę widzę jako osoba budująca silną formację centroprawicową. Ideowo PJN zastępuje tzw. POPiS, czyli koalicję PiS z PO. Nad tą koncepcją mam zamiar pracować przez najbliższe lata. Wierzę, że wyborcy mi zaufają i będą mógł to robić także jako poseł kolejnej kadencji.
Powstanie PJN to być może gra ze strony PiS. Partia „wypuszcza” posłów, gdy sama traci w sondażach, by potem przed wyborami ponownie stworzyć jedno i iść wspólnie do wyborów z wyższym poparciem wypracowanym przez PJN. Co pan na to?
Nie wierze w taki scenariusz. Między nami jest jedna bardzo ważna różnica. W PiS najważniejsze decyzje podejmuje wąska grupa ludzi, na czele z prezesem. W Klubie PJN najważniejsze decyzje podejmujemy wspólnie, ostatnie echa prasowe to potwierdzają. Wątpię byśmy na tym etapie poszli w kierunku połączenia z PiS, współpracy owszem.
Prezes Kaczyński rzeczywiście trzymał was krótko
Nie będę mówić źle o partii, z którą byłem związany, która dała mi szansę na start w wyborach i poznanie wielu wspaniałych ludzi. Mogę powiedzieć tylko tyle, że zasady demokracji nie były najwyższych lotów. Przykład decyzji o wykluczeniu moich koleżanek, bez szerszych konsultacji, bez spotkania rady politycznej i bez przekazania nam niezbędnych informacji. Uważam, że żadna formacja polityczna nie jest w stanie się rozwijać, jeżeli wewnętrzne regulaminy czy statut pozwalają na takie działania. Żeby osiągać najwyższe cele nie można iść na skróty. Będę optował za tym, by statut PJN zapewniał wysokie demokratyczne standardy.
Podsumujmy więc Pana działalność jako posła PiS. Na naszym podwórku angażował się Pan w sprawę spółdzielni mieszkaniowych, pomagał pan choremu Olafowi Depa z Godowa, a także stał po stronie mieszkańców w walce z firmą Zielony Śląsk. Angażował się Pan w sprawę nadajnika telefonii komórkowej na wodzisławskim żłobku. Czym może się pan pochwalić jeśli chodzi o osiągnięcia dotyczące zagadnień ogólnopolskich?
Tak, sprawę spółdzielni Orłowiec udało się załatwić z korzyścią dla jej członków. Sprawę Zielonego Śląska, który zagraża środowisku i mieszkańcom skierowałem do Prokuratora Generalnego. Polecił on wszcząć postępowanie. Jeśli chodzi z kolei o działalność ogólnokrajową: to prawie rok pracy nad prawem geologicznym i górniczym oraz kilkanaście zgłoszonych przeze mnie poprawek, głównie w temacie bezpieczeństwa i warunków pracy. Poza tym z mojej inicjatywy dokonano zmian w prawie energetycznym, dzięki którym spółki energetyczne wykorzystujące metan pochodzenia górniczego, mogą teraz otrzymywać tzw. fioletowe certyfikaty, a poprzez to środki na kolejne inwestycje proekologiczne. Kilkadziesiąt osób uzyskało pomoc w sprawie tzw. deputatów węglowych. Podejmowałem wiele wysiłków w kierunku załatwienia spraw związanych z budową zbiornika Racibórz Dolny, ściśle współpracując z Wójtem Lubomi Czesławem Burkiem. Zajmowałem się także ostatnio sprawą nienależnego podatku od dotacji na urządzenia ekologiczne, piece czy kolektory słoneczne. Interwencji było oczywiście znacznie więcej, mimo, iż pracowałem jako poseł opozycji, któremu dużo trudniej się przebijać ze swoimi inicjatywami.
(raj)
PJN wejdzie do sejmu z 2 cyfrowym wynikiem
Pjn nie wejdzie do sejmu. Pis 26 %. Reszta PO PSL i SLD. Koalicja PO - SLD.
bo PJN to PIS-bis,a Jakubiak to wierna córa PIS-u. Teraz troche spuściła z tonu ale przedtem ...nie można było jej słuchać,nawiedzona jak większość PIS-owców.
No no widze ze nie tylko ja takie odczucia choc troszke nieprawdopodobne pozdro. Ale jest wsrod nich Kaminski ktory z Jarkiem wrecz sie nienawidzi i nie pasuje do reszty układanki
Masz ciekawe spojrzenie na całą sprawę. Należy to obserwować.
Popieram zaangażowanie kobiet w politykę wnosimy, rzeczowość oraz takt i kulturę. Dziwicie się że przedstawiciele PJN nie uczestniczą w wojnie polsko-polskiej bo na czele partii stoi kobieta.
polityka mnie średnio obchodzi,ale śledzę wiadomości na różnych kanałach i zastanawiam się czy PJN to nie jest plan Kaczyńskiego, on wie,że zawsze przynajmniej 25% zdobędzie, ale wie też,że jest zapotrzebowanie na partię,która będzie oferowac łagodne podejście do wielu spraw i ta może mu zdobyc ok 10% głosów.PJN i PiS będą razem zobaczycie... Ludzie z PiSu zniosą wielu upokorzeń, jak chocby podstawienie się Kluzik czy Jakubiak. Nikt z tych, którzy odeszli z PiSu nie powiedzial złego słowa na Kaczyńskiego, jesli już to delikatnie dla kamuflarzu. W tym momencie myslę o tym całym PJN jak sam prezes, podejrzliwie i nieufnie.
wygląda na to że jesteś opętany POwcami, omamiły cie media, jeszcze za mało poczułeś na własnej skórze że dbają tylko o własne interesy a najmniej obchodzi ich los nas szaraków
jesteś slepy?,przecież PJN to to samo co PIS, nie widzieli szans w PIS-ie to stworzyli PJN,ale poglądy maja PIS-owskie.Mam nadzieję,że do sejmu nie wejdą.Nigdy nie oddam głosu na PIS i PJN.
ja też trzymam kciuki za PJN, ukłony za odwagę, obelgami Powców nie ma się co przejmować, czują zagrożenie na plecach (wreszcie!!!) i tam am być,
ADHD i już nie z twojej bajki... Straszny jest ten brak tolerancji dla wszelkich niedoskonałości, chorób, upośledzeń. Straszny i przerażający, a ludzie reprezentujący takie podejście żałośni. Odwalcie się od ADHD!
kciuki za PJN!
SWD proszę !!!! trochę kurtuazji w końcu odpowiadasz damie. Ja i podobnie myślący to My a Ty i utożsamiający się z Twoimi poglądami to Wy, tak więc daruj ale w tym wypadku nie masz nic do życzenia. Kalinowskiego nie znam osobiście, słyszałam tylko, że zachowuje się jakby miał ADHD a to iuż wystarcza, żeby nie był facetem z mojej bajki a już na pewno nie w snach.
SWD proszę !!!! trochę kurtuazji w końcu odpowiadasz damie. Ja i podobnie myślący to My a Ty i utożsamiający się z Twoimi poglądami to Wy, tak więc daruj ale w tym wypadku nie masz nic do życzenia. Kalinowskiego nie znam osobiście, słyszałam tylko, że zachowuje się jakby miał ADHD a to iuż wystarcza, żeby nie był facetem z mojej bajki a już na pewno nie w snach.
już teraz poprzecierali oczki po wyborach ze zdumienia - do czego są zdolni POwcy z Kiecą na czele, ale to jeszcze ludziom za mało, muszą dostać bardziej po dupach ...... i dobrze, zgadzam się że nie ma co ludzi żałować!!!! Tuskowcy to już dawno zrozumieli!!!!!!!!!!!!!!
jeszcze woam sie wody do tyłków naleje jak wom braknie Gawędy, drugiego takiego naiwniaka żeby pomogoł prostym ludziskom (a nie urzędasom) już nie znajdziecie w tym POpapranym światku ha ha
Ludzie!!!!!!!!!!!Szczególnie MY z "ANNY" .!!!!!!!!!!!!!!!!Przecież znamy PANA POsła. Przed laty nie było GO na "Grubie", to szukało się GO w POwiecie, POtem w Zakladzie Fotograficznym, jeśli i tam GO nie było to mozna było próbować w "Górniku Pszów"! I CO? ?????????
"Ola" i "Kozak" mają 100 % RACJĘ. Taki jest Pan POseł. Jak PJN ("Poseł Jest Najważniejszy" )zacznie spadać w sondażach, to wtedy Pan POseł POdejdzie znowu POd PiS lub POd PO, albo cuś innego- byleby PAN POSEŁ BYŁ NAJWAZNIEJSZY.
@Julka - jak śmiesz się wypowiadać m.in. za mnie? Nie życzę sobie tego. Może masz rozdwojenie jaźni skoro piszesz w liczbie mnogiej? Nie ty jedna, wielu tu wypowiadających się ma takie odchylenia:-) Spokojnie czekam na jesienne wybory i jestem niemal pewien, że większość Wodzisławian (nie liczę Zawady, wiadomo o co chodzi) to inteligentni ludzie, tym samym chamstwo i zaścianek rodem z PiS-u przegra w tym mieście z kretesem (jak i w całej Polsce). Z innej beczki: niektórym to Kalinowski śni się chyba po nocach i wszędzie go widzą vide niejaki "Zawada". No i dobrze. Wasze fobie świadczą o was samych. Czyste zaprzaństwo i zaścianek. Żal, że takie jednostki (jak to ktoś napisał - wrogowie miasta) mieszkają w Wodzisławiu...
Poseł jest wporzo, gdyby nie on Mazurek dalej by was .... a mieszkania za złotek to byście mieli. Nie jestem i nigdy nie będę za pisem puki "białe jest białe" , ale tylko niestety on sam "łaził" i interpelował za tym nieistniejącym długiem. Gdzie byli inni posłowie i senatorowie z tego regionu.Tylko on pomógł nam jak była potrzeba. Tylko nam udało się rozbić ten beton w spółdzielni, gdzie indziej to się nie udało. Po to wybieramy te "ylyty" aby nam pomagały a nie zajmowały się sobą w "pijalni" sejmowej. Ten poseł nam pomógł, chciało mu się, a mógł nas olać. Inną sprawą jest ustawa która umożliwiła wykup, ale jak była możliwość pomóc to pomógł.
do poniżej gdybyśmy na całą Platformę patrzyli oczami Wodzisławian to po naszych doświadczeniach z Kiecą i Połednikiem byśmy uważali że oszukiwanie i obłuda jest w tej partii cnotą a przecież tak nie jest to Wodzisławski wyjątek.
przed wyborami myślałeś że Zemło to już tylko lokalny folklor a po wyborach to ci szczena opadła. Teraz jeżeli przejdzie do PJN to naprawdę obudzisz się z ręką w nocniku. Chyba że już olałeś Zawadzkiego. Tak czy siak wrócisz do wypożyczalni kaset.
ludzie pomyślcie...przecież PJN to nic innego jak PIS-bis,to Ci sami ludzie i te same poglądy.Nie dajcie się otumanić.
Na naszym terenie są skompromitowane i PO i PIS dlatego z pewną nadzieją patrzę na początki nowej partii. Panie pośle tak trzymać bo jeżeli internetowi przeciwnicy Pana atakują tzn. kierunek jest bardzo dobry.
Bardzo dobrze że powstało PJN - mamy wybór. Bo gdy było przedtem tylko PO i PiS to wybór był tylko na PO. Jeżeli ludzie z PJN przejdą w wyborach to PO będzie musiało trochę inaczej rządzić. Pan poseł Gawenda jest bardzo aktywny i wiele robi dla naszego regionu. Panie pośle nie przejmuj się pan dyrdyłami i rób swoje
widzę że nasz prezes ma przechlapane u pewnych gości. weźcie się za jakieś zajęcie to może zmądrzejecie cieniasy. a poseł Gawęda też jest spoko
Panie pośle-przecież nie wejdzie Pan do Sejmu z ugrupowania kanapewego. Tak się przed wyborami połączycie żeby tam być. Będziecie Prezesa po tyłku całować. Społeczeństwo, to nie ciemnota, ma Was, Waszych programów obiecanek, bzdetów po dziurki w nosie. Zajmnijcie się ludzmi, gospodarką, a nie swoimi przepychankami. Jak długo tego nie zrozumicie tak będzicie to społeczeństwo babolić. Kiedy zmniejszycie liczbę posłow, zlikwidujecie Senat? co z waszymi obietnicami?Społeczeństwo Wam nie wieży, a wchodzicie do Sejmu po korzyści, tylnymi drzwiami. Wstyd mi za Takich posłow.
Jak Rostkowska ,będzie premierem ,to tyn kombinator,bydzie chyba jej fotografem.
Zbaczacie z tematu naszą Gwiazdą ma byc kombinator P.Gaweda a nie inni. Zemlo nie ma honoru i nigdy nie miał. Poza tym tylko on broni sam siebie na forum wiec do kogo ta mowa. A poza tym jak bedziecie pisac to ludzie to beda bezsensownie czytac. Sprzedał się za garść srebrników i tyle Gawęda-Judasz
chciałbym, żeby tacy wrogowie naszego miasta jak Ty,SWD czy Kalinowski byli oceniani przez mieszkańców jak dotychczas tzn. mieli śladowe poparcie.
A kim ty jesteś w porównaniu z p.Jankiem Zemło który poparciem wśród ludzi bije cię o całe lata świetlne. Pan Janek to dla nas jest gość a ty to zwykła gnida dworska.
SWD czy Kalinowski odwal się od Zawady bo lokalny frustrat to jesteś ty. Mieszkańcy już cztery lata temu poznali się na tobie wypraszając cię z zebrania. Zawada jest jedyną dzielnicą w mieście, która skutecznie poznała się na tobie i twoim pryncypale.
wyjatkowo zgadzam się z wypowiedzią poniżej,nic dodać nic ująć.Ja chciałabym zeby PIS i PJN nie weszły do sejmu.
Widzę, że lokalne pisowskie zaprzaństwo ma swojego nowego idola - JAN ZEMŁO:-) Nie dziwię się, idealny to wprost wodzirej dla w/w grupy. Naczelny opozycjonista, krzykacz i sprytny manipulant. Na szczęście wiele wskazuje na to, że w R.M. będzie skutecznie izolowany. Pokrzyczy sobie dla samej zasady jaki to prezydent jest beee. Ot, lokalny folklor:-) Szkoda tylko, że w Zawadzie mieszka wielu niezbyt rozgarniętych obywateli co pokazało wysokie poparcie dla PiS-u. Obciach! Ludzie dają sobą łatwo manipulować, a złotousty Jan potrafi to bardzo dobrze. Uśmieszki, całowanie rączek itd. wszystko piękne, kolorowe, a naiwny tłum daje się nabrać. Uważam, że Wodzisławianie to jednak w większości rozumna populacja i takich osób jak w/w w polityce lokalnej czy państwowej będzie jak najmniej. Pozdrawiam lokalnych frustratów i różnej maści zakompleksionych malkontentów nierozerwalnie powiązanych z PiS-em:-)
Coś mi POpaprańcem zalatujesz jeżeli piszesz nam trzeba to się dekonspirujesz. Pomyśl jeżeli to nie za trudne dla ciebie.
rydułtowik protegowany Motyczki.
a kto jest powiatowym szefem PO w Wodzisławiu Śl?
Brawo , BRawo i JEszcze raz Brawo takich komuchów nam trzeba w PO brawo i jeszcze raz brawo
To Wodzisławska PO strzeliła sobie w kolano, moim zdaniem głupotą jest pozbywać się kogoś kto ma takie poparcie wśród ludzi. A pan Jan po raz kolejny udowadnia, że honor ważniejszy jest od stołka. BRAWO.
bo został usunięty z PO za szkodzenie jedynie słusznej partii!



