Piątek, 31 października 2014

imieniny: Alfonsa, Urbana, Krzysztofa

RSS

Nasi dziennikarze w studiu Telewizji Polskiej

19.08.2010 11:18 | 19 komentarzy | 2 072 odsłony | acz
Już dziś o godzinie 21:30 na antenie TVP 1 Zostanie wyemitowany kolejny odcinek „Sprawy dla reportera”. Materiał dotyczy Raciborszczyzny i został nakręcony z udziałem dziennikarzy Nowin Raciborskich i Nowin Wodzisławskich.
Nasi dziennikarze w studiu Telewizji Polskiej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Po raz kolejny materiał zrealizowany przez reporterów naszego wydawnictwa staje sie przedmiotem zainteresowania ogólnopolskich mediów. Bulwersujący temat opisywany przez nas w marcu zainteresował Elżbietę Jaworowicz, prowadzącą popularny program „Sprawa dla reportera”. Ekipa Telewizji Polskiej przyjechała na początku lipca do Raciborza na zdjęcia. Jaworowicz spotkała się również z dziennikarzami naszego wydawnictwa w studiu, aby porozmawiać na temat przeprowadzonej przez nas dziennikarskiej prowokacji. Sprawa dotyczy szesnastoletniej Oli, którą bezskutecznie poszukiwała policja. Nam wystarczyło zaledwie kilka godzin, by ustalić jej miejsce pobytu.
 
Tekst autorstwa Rafała Jabłońskiego i Adriana Czarnoty pt. „Wczoraj córka, dziś kochanka” został opublikowany na łamach Nowinach Raciborskich i Nowin Wodzisławskich 16 marca i od razu wywołał burzę. Artykuł dotyczył Adama R., który najpierw zaopiekował się nieletnią Olą, a następnie uciekł z nią porzucając rodzinę i piątkę dzieci. Jak ustaliliśmy, nastolatka nadal ukrywa się ze swoim ojczymem gdzieś na Śląsku. Nie uczęszcza również do szkoły. Choć rodzina R. pochodzi z Gorzyczek w powiecie wodzisławskim, sprawa ma również wiele raciborskich wątków i jest ściśle powiązana ze sprawą Edwarda Smotryckiego. Córka mężczyzny sześć lat temu prowadziła pogotowie opiekuńcze dla dzieci. Wychowankowie zostali im jednak odebrani a Edward Smotrycki niesłusznie oskarżony o pedofilię. Mężczyzna potrzebował aż sześciu lat aby oczyścić się z zarzutów. Ostatecznie mężczyznę uniewinniono a Prokuratura Okręgowa w Gliwicach przygląda się sposobowi prowadzenia śledztwa w sprawie pana Edwarda. – To bulwersująca i skomplikowana sprawa. Nie jest łatwo pozbyć się takiej łatki mimo uniewinniającego wyroku – mówi Elżbieta Jaworowicz. Wśród dzieci odebranych panu Edwardowi była również  Ola F.